reklama

Lipiec 2011

reklama
madzia :-);-)

a i jeszcze jedno zauwazyłam, ze niunia poplakuje przez sen, teraz np. lezy w łózeczku, oczka zamkniete i popłakuje..a ja jestem juz zupełnie glupia..jakies pomysły???;-)
 
Ostatnia edycja:
Maqnio, dzieciaczki jak sa przeyrzymane to potem jednoczesnie chca spac i nie chca. Z tego co piszesz to Rozyczka jest wlasnie w takim stanie. Jest taka spiaca ze nie umie zasnac - paradoks, ale tak jest niestety. A czy ty czasem nie jestes zdenerwowana ta cala sytuacja? Czy jak po raz enty podchodzisz do lozeczka to nie buzuje w tobie? Dzieci to radary, swietnie wyczuwaja nasze poirytowanie. Sprobuj sie wyciszyc, moze melisa? Podejdz do malutkiej ze spokojem, poprzytulaj, ululaj nawet na rekach, moze wtedy pospi dluzej.


Zaraz wam cos pokaze :-D tylko wrzuce na kompa :-D

EDIT: juz jest na wątku ze zdjeciami, jakość nienajlepsza bo z komórki, ale nie jakość się tu liczy ;-)
 
Ostatnia edycja:
corin dzieki:) masz racje, ona jest ewidentnie przetrzymana -(tylko jak ma byc inaczej, skoro staram sie zeby drzemała po karmieniu a ona i tak nie chce) nie znosze tego stanu ehh..i masz racje nerwy mi puszczaja.wiem, ze maluszek to czuje, i ze powinnam byc spokojna. staram sie ale czasem sie nie da. teraz kima na raczkach.
a foto Ewitki boooskie!!jest cudna, a spineczka wymiata!!!:-)
 
maqnio, ja takich sytuacjach biorę małego na ręce i mocno do siebie przytulam, od razu się uspokaja i usypia..tyle, ze niestety na rękach;/ wiem, ze to też nie jest dobre, ale wolę już to niż płaczące niemowlę.. w sumie nie pamiętam już kiedy sam zasnął zupełnie bez mojej pomocy, ale wszystko to przez te kolki, jak z nich wyrośnie biorę się za samodzielne spanie..

kurde mały coraz mocniej kaszle;/ oby do wizyty u lekarza
 
konwalianka ja tez wziełam na raczki i troche sie uspokoila. najgorsze jest to ze mała - jak kazde dziecko ma kilka charakterystycznych rodzajów płaczu, jednak ja nie wiem co ktory oznacza. &&& za wizyte!!
 
Maqnio ja robię tak - staram się jak najszybciej wyczaić moment w którym mały zaczyna być zmęczony zabawą - zazwyczaj wtedy zaczyna postękiwać i być "marudny", czasem samo ziewanie wystarczy. Najgorzej to właśnie ten moment załapać bo czasem na pierwszy rzut oka na zmęczonego nie wygląda. A jak się ten moment przegapi to później jest coraz gorzej. Zabieram mu wtedy wszystkie zabawki, jeżeli np. bawił się karuzelą to ją ściągam. Puszczamy sobie jakąś kołysankę i np. biorę go na ręce do wyciszenia - na jedną, dwie piosenki, czasem mu podśpiewuję też cichutko do uszka i głowa mu stopniowo "leci" na moją pierś. No i później to już zależy, wcześniej trwało to trochę dłużej, teraz już trochę krócej - ale zawsze staram się żeby miał jeszcze oczy otwarte jak odkładam do łóżeczka - tak żeby ostatecznie zasypiał sam. Przy odkładaniu też mały czasem płacze - wtedy podnoszę tylko do uspokojenia i odkładam z powrotem. Aż w końcu przychodzi moment, że zapłacze dwa razy i odpada. A czasem jest też tak, że wystarczy, że zabiorę mu zabawki, puszczę kołysanki, położę na boczek, wsadzę smoka i usypia sam. Metodą prób i błędów staramy się jakoś zasypiać.
 
reklama
miczka dzieki kochana, własnie tak jak opisujesz robie wieczorkiem i mała pieknie usypia, w dzien odrazu podnosi krzyk, chyba bede próbowała wlasnie na rekach uspokajac i odkładac do skutku:)
sister:*
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry