Witajcie kochane. Jak obiecałam wpadam zdać relacje. Pani rehabilitantka od bobarhów bardzo miła i ma na pewno podejście do dzieci. Mila się do niej zaśmiewała. Po rozmowie z nią widzę, ze nie taki WNM straszny jak go w internecie opisują
To samo ONM. Wiem jedno będzie dobrze. Liczy się konsekwencja w ćwiczeniach i dzieciakom na pewno dobrze pójdzie. Pokazała nam jak stabilizowac symetrię Mili i jak łagodzić napięcie w momencie skurczu. Jak nosić i układac małą. Dała rady co do codziennej pielęgnacji i przedstawiła parę ćwiczeń. No i Mila zasnęła na koniec
Na golucha na macie do ćwiczeń, nasza kruszyna.
U nas rytm już się ustabilizował i jak Mila zasypia między 7-8 to budzi się między3-4 a potem międzu 8-9. Godzinka zabawy, teraz to wypełniają nam ćwiczenia i Vojta co niestety kończy się płaczem i znów zasypia na 2 godzinki by potem czuwac i czuwac i czuwac z małą drzemką najczęściej koło 16.
Magia dziwne te skoki dla mnie zwłąszcza, ze jak Maciek był mały nikt o tym nie mówił i ja nie zauważałam u niego jakis cofnięć a teraz u Mili juz widze rózne dziwne zachowania w czasie skoków. Mila dziś skończyła 11 tygodni. Głowę trzyma przy próbie trakcji od tygodnia ale za to zachowywała się przez jeden dzien tak jakby zapomniała ssać. Już mnie strach ogarnął. Cycka nie chciała ruszyć, ściągałam i dawałam butla to jadła . I minęło nagle jak się zaczeło. Na pewno Staś zacznie ją trzymac niemartw się,te cofania sie długo nie trwają. Możesz mu przypomnieć jak to się robi tak jak my cwiczymy z MIlą. Obejmujesz barki dziecka rękami, kciuki z przodu reszta z tyłu i lekko podtrzymujesz szyjkę tuż nad połączeniem z pleckami i podnosisz delikatnie do góry kilka razy, kładziesz i potem reka pod biodra i dupka do góry kilka razy. My robimy po 5 razy kilka razy dziennie. Ta główka to nie zawsze przez słabe mięśnie szyi się nie trzyma ale też przez za mocne mięśnie pleców albo za słabe brzuszka i dlatego te ćwiczenia na dwa końce. Ale u was to na pewno skok. A ćwiczenia nie zaszkodzą
konwalianka chwila dla siebie ważna jak lepiej wyglądamy lepiej się czujemy. Ja co jakis czas robię sobie domowe spa.
dodi kurcze z tym twoim wózkiem, dobrze, ze juz masz nowy
sestinka u nas tez był dzień świnki bo Milcia pada po tych ćwiczeniach i nie miałąm serca ją budzić
No a moja familia jeszcze spi. Wszyscy Emi, Pol, Maciek. Ja już zrobiłąm rozsołek, makaron, piersi w sosie koperkowym i sałatę. Teraz czekam aż Pol łąskawie wstanie i pojedzie po ziemniaki
