reklama

Lipiec 2011

reklama
magia czyli synusiowi aktywnośc poranna została;) u mnie zazwyczaj mała szaleje ok 22-23 tak jak w brzuszku , choc i nad ranem niezle w łozeczku gmera się.Najlepiej spi miedzy 23 a 4.
wisieńka moze dojrzalsza jestes i dostrzegasz więcej bo wiesz więcej na temat maluszków;)moja mama tez sie dziwi jak jej o skokach opowiadam i analizuje zachowanie małej czy tez wg Języka niemowląt cos jej tłumacze;)mówi ze ona nie wiedziała kiedys o takich rzeczach i kazdy dzien ze mna i moja sister był totalnym chaosem:)i wyszłysmy na ludzi heh
 
hej, jestem dziś w totalnej rozsypce, aż szkoda gadać..ani sił ani ochoty ani pomysłów na włączenie się do rozmów..nie będę tez wam tu smecic.. do tego mały dzisiaj mniej je za to częściej marudzi i od godziny ulał z 6razy - martwię się..teraz usnął na rekach..
 
witam...
u nas ogolnie jakos tak zle. maly marudzi, jest nie do wytrzymania tak naprawde. on nie placze tylko krzyczy, piszczy i ryczy jakbym go glodzila od kilku dni. a jeszcze jutro mamy kolejne usg, ubzduralam sobie ze teraz moze nie byc dobrze z jego biodrami, bo wczesniej jak sprawdzali jego bioderka, to tylko tak na odwal sie, bo wizyta trwala tak krotko, babka sie spoznila i stwierdzila, ze i tak pozniej przyjdziemy to po co teraz dobrze sprawdzać...

No i czy wasze dzieciaczki jak zlapia was za palce to probuja same sie wyprostowac, podciagac sie? Moj tak dzisiaj robil sam bez niczyjej pomocy i namawian. I jeszcze dzisiaj zaczal uderzac lapkami w grzechotki wiszace nad nim, zabawnie to wygladalo.

alex, moj teraz zjada okolo 150 ml. i jest wyprostowany, chociaz czasem mu sie zdarza wracac do pozycji tej z brzuszka.
 
hej!!

niestety dołączam sie do zdołowanych. Mala tak mi dzis dała popalic w nocy, ze szkoda gadac. obudziła sie o 1;00 i miałam po spaniu, jak zwykle nie wybudzil jej głód, bo jadła o 23 i butli za nic nie chciała. zachodze w głowe co tego brzdaca moze wybudzac, ale nie mam pojecia. temp. w pokoju ok, mała jest przyjemnie ciepla ani nie spocona ani nie zimna, nawilzenie powietrza tez ok..nosz brak słow. do tego dzis cały dzien piszczy. nasz spacer skonczył sie po 15 min. bo krzyczała w wozeczku strasznie, wziełam na raczki to zwymiotowała tak ze i ja i ona całe bylysmy brudne, na koniec kupa i przebieranie w aucie i nieustajacy krzyk..eh....trudne to wszystko...moze było by latwiej gdyby chociaz była wyspana.

alex Fruzia własnie czesicej trzyma łapki wyprosotwane,szczegolnei jak usypia to wyglada tak jakby karate cwiczyła, paluszki złoczone i wyprostowane dłonie i tak zabawnie nimi przebiera, a jak spi to nożki tez ma prosto. Alex tez sie na pewno "wyprostuje" cierpliwosci:)
aneta Rózina tez sie podciąga i jak tylko uda jej sie złapac grzechotke lub jakas zabaweczke od razu pcha wszystko do buzi, a łapki ssie b.czesto, to chyba jej ulubione zajecie w ostatnim czasie.
konwalianko głowa do gory kochana!! ja co dzien sie ludze ze to dzis bedzie ten piekny dzien i nastapi wielka przemiana Róziny i ze zacznie w koncu sypiac i nie bedzie juz piszczała...eh..no cóz nadzieje trza miec - ze tak napsze:)
 
Cześć Dziewczyny!

My już po Chrzcinach. Dawidek był bardzo grzeczny, większość mszy przespał;) Ale oczywiście nie obyło się bez przygody;) Ksiądz Dawidkowi polał głowę, maly się wzdrygnął i smoczek plum, wpadł do chrzcielnicy, ja na Marcina, Marcin na mnie, chrzestni w śmiech, a ksiądz mega wyluzowany, podciąga rękaw i łowi tego moniusia, oczywiście cały kościół się śmiał;)))) Także Dawidek ma pamiątkę z chrztu, święcony smoczek;) Uroczystość w domku też się udała, goście siedzieli do 2 w nocy;)

Ściskam Was wszystkie i maleństwa teeeż :)
 
dziewczyny ja tak wpadam Wam powiedziec, ze dzisiaj na odpuscie moj brat kupil Nicole balon z helem, taki wielki prosiaczek z kubusia puchatka i wisial sobie w pokoj gdzie spimy. Zauwazylam ze mala sie na niego patrzy wiec zaczelam nim ruszac a ona wodzila wzrokiem. W koncu wlozylam jej sznurek do raczki a ona zaczela sie bawic. Wymachiwala raczkami i nozkami, smiala sie i gaworzyla do prosiaczka :-D:-D:-D myslalam ze posikamy sie z mama ze smiechu. Nie spodziewalam sie czegos takiego po 2 miesiecznym dziecku, bawila sie nim moze dobre 30 min i wcale jej sie to nie nudzilo :laugh2::laugh2::laugh2: pokaze wam zdjecie bo nie mam jak wstawic filmiku :rofl2:
alez jestem dumna ze swojej cory!:tak:
zycze dobrej nocki :-D kochane :*
 

Załączniki

  • CIMG1096.jpg
    CIMG1096.jpg
    23,3 KB · Wyświetleń: 63
To chyba jakas zmowa dzisiaj bo moja tez marudna... Od 18 krzyk, potem chwila snu na rekach...za to w czasie kapieli (jakos przed 20) bardzo zadowolona i do teraz lezy w lozeczku i gada do siebie:) i zabralam sie dzisiaj za walke z ciemieniucha tylko nie wiem czy dobrze to robie. Mala ma w luskach wiekszosc glowy, tylku z tylu nie ma. Wiec naoliwilam jej glowke i zalozylam czapke zeby nie bylo wszystko brudne, potem umylam glowke i wyczesalam na wszystkie mozliwe strony. Chyba dobrze;)

Aneta moja tez sie podciaga. Silacze małe;)

Psotka fajna historia!:-D Przynajmniej wesolo bylo. I dobrze ze ksiadz taki spokojny:)

Emka super zdjecie prosiaczek wiekszy od coreczki! Chyba mojej tez takiego kupie jesli w zamian przez 30 min zajmie se sama sobą:-p
 
Ostatnia edycja:
reklama
Zmowa na 100% ewa tez marudzi strasznie. Pospala od 19 do 20 a potem ryk, az do teraz. Nie chce zapeszac ale chyba zaczyna przysypiac. Ciekawa jestem nocy, az sie boje

Emka, super zdjecie :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry