Ania, no dokładnie..to tak samo jak "wszędzie dobrze gdzie nas nie ma" hahah, ale trzeba jakos przyżyć to gadulstwo, ja od jakiegoś czasu nauczyłam sie "wyłaczać" na jakis czas, wtedy tylko przytakuję, ale kompletnie nie koduje tego co ona mówi.. tak żeby mózg odparował

gorzej jak potem mówi: A mówilaś że mogę.......
Magia, Michasia raczej jeszcze bardziej sie rozbrykała

nawet przy jedzeniu nie zamyka jej sie buzia

jej mózg przetwarza tyle myśli na okrągło że szok.. czasami nie wiem skąd ona bierze te opowieści, dziwie sie że w ogóle jej takie cos na mysl mogło przyjsc


dzis mówi przy kolacji: a wiesz mama na co ja bym nie chciała mieć alergii?? na Biankę, bo bym nie mogła sie z nia bawić, bo przecież tak sie czasem zdarza nie??