aaalexaaandraaa
Fanka BB :)
kkasiulka - no na razie jakoś żyję, chociaż wczoraj mąż się ze mną wygłupiał i chciał mnie za pupę złapać, ja odskoczyłam i bach - znów paraliż
padłam na ziemię, łzy w oczach ale spojrzałam na minę męża i od razu śmiać się zaczęłam taki był przerażony
na szczęście udało mi się podnieść, czyli nie był taki silny. Zaraz jadę na tę rehabilitację to kręglarza:-( boli tam jak cholera no ale widocznie jest lepiej. Ostatnio jak tam byłam to siedzę w poczekalni, a jakaś laska się drze jak przy porodzie 

mało paclów z paznokciami nie zjadłam, z nerwów
i mówię do niego, że powinnien sobie ściany wyciszyć, że te krzyki nie pomagają, a on do mnie, że ta laska to batnica i w ogole ona powykręcana jest 

no zobaczymy jak dziś będzie, najgorsze są te igiełki co wbija i nimi kręci 


A najlepsze jest to, że ostatnio o tobie myślałam, już miałam pisać, czy któraś nie wie co u ciebie i nagle czytam, że ktoś tam idzie na spotkanie z Tobą i zaraz wróciłaś :-) chyba cię myślami ściągnęłam... ;-);-)
U nas marudzenia ciąg dalszy, Alex nauczył się wyrażać swoje znudzenie samogłoskami eeeeeee i yyyyyyy
więc cały dzień słyszę na zmianę: eeeeeeeeeee, eee, yyyyyy, yyyy, eeeee, eeeeeeeeeee, yyyyyyy itp 

ślina mu cieknie hektolitrami i palce aż po kostki wkłada... Któraś pisała o ten nasadzce na palec, ze sztoteczką, też ją mam ale nie wiele daje... 

no i noce koszmarne, pobudka co 3 godziny i marudzenie przez sen... MASAKRA, CZY TO SIĘ KIEDYŚ SKOŃCZY????????????????? I nie wiem co jest grane ale dziś znów je max 60 ml z przerwą nawet 6 godzinną w dzień 

nic nie rozumiem tego mojego dziecka...
padłam na ziemię, łzy w oczach ale spojrzałam na minę męża i od razu śmiać się zaczęłam taki był przerażony
na szczęście udało mi się podnieść, czyli nie był taki silny. Zaraz jadę na tę rehabilitację to kręglarza:-( boli tam jak cholera no ale widocznie jest lepiej. Ostatnio jak tam byłam to siedzę w poczekalni, a jakaś laska się drze jak przy porodzie 

mało paclów z paznokciami nie zjadłam, z nerwów
i mówię do niego, że powinnien sobie ściany wyciszyć, że te krzyki nie pomagają, a on do mnie, że ta laska to batnica i w ogole ona powykręcana jest 

no zobaczymy jak dziś będzie, najgorsze są te igiełki co wbija i nimi kręci 


A najlepsze jest to, że ostatnio o tobie myślałam, już miałam pisać, czy któraś nie wie co u ciebie i nagle czytam, że ktoś tam idzie na spotkanie z Tobą i zaraz wróciłaś :-) chyba cię myślami ściągnęłam... ;-);-)
U nas marudzenia ciąg dalszy, Alex nauczył się wyrażać swoje znudzenie samogłoskami eeeeeee i yyyyyyy
więc cały dzień słyszę na zmianę: eeeeeeeeeee, eee, yyyyyy, yyyy, eeeee, eeeeeeeeeee, yyyyyyy itp 

ślina mu cieknie hektolitrami i palce aż po kostki wkłada... Któraś pisała o ten nasadzce na palec, ze sztoteczką, też ją mam ale nie wiele daje... 

no i noce koszmarne, pobudka co 3 godziny i marudzenie przez sen... MASAKRA, CZY TO SIĘ KIEDYŚ SKOŃCZY????????????????? I nie wiem co jest grane ale dziś znów je max 60 ml z przerwą nawet 6 godzinną w dzień 

nic nie rozumiem tego mojego dziecka...