• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lipiec 2011

reklama
Basieniak o rany ale się uśmiałam - ona jest przesłodka! :-)

Dodi nie przeszło bo na wejściu zdenerwował się, że mu się na środku ekranu rozwaliłam się z deską :-D a gdzie się miałam rozwalić? :-D:-D

Wisienko trzeba było się podzielić to cierpiałabyś tylko połowicznie :-D ale na prawdę szczerze Ci współczuję :tak:
 
Psotka, no właśnie burak. Czasem jak na niego patrzę i na jego miny (chociażby środkowe zdjęcie które teraz zamieściłam) to nic innego mi nie przychodzi do głowy jak tylko "burak"... ale za to mój buraczek - jedyny i niepowtarzalny ;-)
 
Psota, ja też widzę słodkiego dzieciaczka, ale czasem te jego miny są rozbrajające. Nie zrozum mnie źle, dla mnie określenie "buraczek" nie jest obraźliwe... po prostu tak już mam. W mojej rodzinie takie przezwiska się zdarzają - np moja siostra na syna wołała "bombalina". Ja używam na swojego "burak". Trochę dziwne, ale nie umiem tego lepiej wyjaśnić.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry