Corin
Mama Trójki :)
Hej, nie mam za bardzo czasu zeby was teraz czytac (nadrobie to pewnie w nocy ;-) ) ale wpadlam wam powiedziec jaki dzis szok przezylam. Bylam z Ewa sama w domu, Ewa spala w swoim loEczku a ja byczylam sie w salonie. Nagle glucha cisze w domu przerwala muzyka. W pierwszej chwili zdebialam, a potem dotarlo do mnie ze to pozytywka mlodej. Poszlam do niej a ona lezala w poprzek lozeczka zapatrzona z luboscia w swoje karuzelkowe zwierzaki. Musiala tak kopac ze pacnela nozka w wylacznik i wlaczyla sobie karuzelke 

gdyby bylo moje juz dawno bym wszystkich porozganiala na swoje miejsce, a tak to tylko moge komentowac to do D a on pozniej z nia gada, ale coz z tego jak kobita jak sciana, nic do niej niedociera 