A my po spacerze. Zzzimnoo..
Ale jest coś gorszego - jak ubierałam Mateusza na spacer to nagle zaczęła mnie boleć szyja, nic mi nie szczyknęło, nagle się ten ból pojawił - taki jakby mnie przewiało albo skręciła mi się szyja po nocy , wiecie o jaki ból chodzi.. Jejku jak mnie boli, schylac sie nie moge,ledwo nakarmiłam Mateusza i wsadziłam go do łozeczka, cale szczescie zasnac ale nie wiem co ja z nim zrobie jak sie obudzi bo mam wrazenie ze co chwile jest coraz gorzej. Mojego meza nie ma i wróci dopiero poznym wieczorem.
Wzielam Apap bo tylko to mam w domu :/ Znacie jakies sposoby co z tym zrobić??