Hej babeczki!
Widzę, że temat powrotu do pracy na tapecie.. U mnie też różowo nie będzie.. Już prawie rok dają sobie radę beze mnie, nikogo nie zatrudnili na moje stanowisko, tylko obowiązki przejęła koleżanka. I tak sobie myślę, że logiczne jest, skoro koleżanka daje sobie radę to po co ja jestem potrzebna? :/ ech.. dobrze, że chociaż ten rok mamy ochrony!
Byliśmy dziś z Mateuszem na rehabilitacji. Taki był dzisiaj dzielny!! Prawie w ogóle nie płakał !!!

)) W nagrodę dostał od rehabilitantki zabawkę, która go najbardziej zainteresowała

) i którą najbardziej uślimtał

Mój kochany synek.. Pogadałam dzisiaj z babeczką i dowiedziałam się, że ona stosuję metodę Bobatha (czy jak to się tam pisze) z elementami techniki sensorycznej. Mały tak się umęczył, że odpadł mi przy cycu i położyłam go spać bez odbijania, już dawno tak się nie złożyło..
Ok uciekam bo muszę poszukać prezentów, chcę kupić tą Hula kulę i szukam gdzie najtaniej. Liczyłam, że może w jakimś CH będzie w promocji ale jakoś nigdzie jej nie ma.
Jakbym się już nie odezwała to buziaki

)