dzien dobry,
ja to mam malego glodomora. w nocy nie ma opcji, musi zjesc o 1. troszke byl marudny non stop do niego wstawalam by podac smoka, az w koncy po jedzeniu spal z nami bo juz nie dalam rady tak wstawac i podawac smoka. i tak sobie spal do 6. zjadl, powiercil sie tak ze mnie i meza wygonil na kanty loza a on w poprzech sie ululal do 9, mega kupsko:-) potem z mamusia uczyl sie francuskiego az padl i spi do teraz.
u nas wiatr i pada, ale tak jak na wiosne. nic nie zapowiada zimy.
aneta, maqnio moj to uwielbia zakupy. choc staram sie go nie wozic po supermarketach. ale jak juz mus to malego razem z fotelikem wkladam do wozka na zakupy i tak sie wozimy. on normalnie komentuje, ostanio byla taka cisza w sklepie, malo ludzi z rana, a on sobie spiewal albo piszczal.
konwalianka,miczka,magia,madzia,mateuszkowa,teska,ememte i reszte buziam