reklama

Lipiec 2011

Właśnie wróciłam z imprezki, (super, że się teraz w knajpach nie pali!) no i się dowiedziałam, że nasi znajomi sie rozwodzą. Szok! Ale w sumie, już dawno się z M. zastanawialiśmy, że to chyba co piąty ślub statystycznie skończy się rozwodem. No i się zaczęło, że tak powiem, pierwsi nasi znajomi... a brali ślub rok przed nami... I taka mnie zaduma bierze, że w sumie to wszystkich może to spotkać, niestety... Kurcze, trzeba o siebie dbać nawzajem...
 
reklama
Czasem myślę,że skoro ktoś naprawdę się męczy i tzw, "docieranie" nie pomaga to nie ma sensu całe życie być na ścieżce wojennej lub bo tak chce rodzina bo przysięgaliśmy... dlatego chyba czasem lepiej ze ślubem poczekać i byc naprawdę pewną/ym że to ten/ta jedyna/y
 
masz racje a czasem trzeba pobyc samemu zebo dojrzec dp pewnego rodzaju odpowiedzialnosci
bardzo duzo rodzin sie rozchodzi nie patrzy na nic sa bardzo rózne powody rozstania , to sie dzieje w 4 scianach i tylko oni wiedza o co im chodzi
 
Orchidea, zgadzam się w 100%. Życie jest jedno, na dodatek nie za długie. Trzeba korzystać i cieszyć się nim, a nie marnować czasu sobie i innym... Ten kolega powiedział, że chyba byli za młodzi, jak się decydowali... Ale koniec końców, myślę, że to strasznie trudna decyzja, tym bardziej, że nie było żadnego konkretnego powodu, w sensie pretekstu, czy też przysłowiowej kropli, co przelewa... Po prostu tak uznali... Szok!
 
slimakowa może właśnie mieli jak to marzenka napisała wiesz problemy w 4erech ścianach,aż stwierdzili,że tak dalej żyć nie mogą i coś pękło.Cholera,ale szkoda,że czasem za późno coś się widzi i parę lat życia jest do tyłu . :|
 
Orchidea, Marzenka, no na pewno nie było za różowo... Takie sprawy to się odkładają chyba latami, a przynajmniej miesiącami, więc pewnie problemy były wcześniej. Ale jakoś tak mnie walnęło, nie mogę przestać o tym myśleć... Kurcze, jak to w życiu nigdy nic nie wiadomo... Moja mam zawsze mówi, chcesz niespodziankę, to sobie porządnie coś zaplanuj...
 
Ech czasem życie nam daje niespodzianki takie,że hoho :D ja zawsze mówiłam,że będę starą panną i dzieci swoich nie będę miała,,, i tak sie tułałam troszkę za granicą praca tam była jednak wróciłam do domku i u sasiadki weszłam na onet.czat :D tam poznałam właśnie męża mojego :D i półtora roku później już był ślub ale nie żałuję tej decyzji i jestem szczęśliwa przyszłą mamusią :d jaki to los potrafi być zmienny jednak :D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry