Witajcie dziewczyny. Wstałam dzis po 12h snu i dalej bym spała. No tak wy nie możecie spac to ja nadrabiam. Pogoda przepiekna to poszłam na spacer i pozwiedzać moje nowe miasteczko. Wszystko pod ręką mam, bliziutko i sliczny , pewnie unijny ,bezpieczny i ogrodzony plac zabaw. Juz tam było zgromadzenie mam z wózkami. Nie mogę się doczekać aż się dołączę.
Mailuj oj kochana przygoda pełna nerwów. Biedulko. Współczuję serdecznie. Myslę, że nie ma co sie rozmartwiać nad samym faktem ucieczki, najważniejsze żeby mała poznała jakie zagrożenia były i co mogło ją spotkac. Obrazowo na zdjęciach z netu, dziecku trzeba pokazać bo to dopiero dociera. 11-13 lat to był najgorszy wiek mojego Macka i chociaz nie uciekał to szantażował ucieczką. Dalismy w końcu radę i jesteśmy na prostej. I jeśli moge poradzic to u nas jedna była rada KONSEKWENCJA.
Tego posta pisze od 2h. Ciągle coś mi przerywało. A teraz wrócił Maciek i muszę mu zrobić jesc a obiad mam w czarnej doopie