Hej mamuśki
Dopiero południe a ja padam ze zmęczenia, oczy mi się zamykają.. prawie nic nie spałam :/ od pierwszej do 3 Mateusz darł się w niebogłosy, nijak nie mogliśmy go uspokoić, ani cyc, ani dentinox, ani noszenie i przytulanie :/ MASAKRA!! Wreszcie udało się go uśpić w foteliku samochodowym i spał 3 godziny obok naszego łóżka. Już sama nie wiem co mu jest

czy zęby, czy brzuszek, czy katar? :/// kurcze jak patrzę na jego dziąsełka to wydają mi się rozpulchnione ale ja się nie znam w końcu to moje pierwsze dziecię. W nocy puszcza bączki strasznie

(( boli go ten brzuszek, ech normalnie odstawiłabym wszystko i zostawiła cyca jak patrzę jak go boli. Dziewczyny czy alergia może objawiać się wzdęciami??? Odstawiłam to mleko modyfikowane, daję mu sinlac a bączki go męczą dalej. Wczoraj jadł dynię z indykiem i po raz pierwszy zjadł pół żółtka. Ech... słów i sił mi już brak.
Jak się mały obudzi to będziemy się zbierać powoli na rehabilitacje. Dzwoniłam i pytałam czy z katarkiem możemy przyjechać, ale z racji że nie jest on jakiś strasznie wielki i jest biały wodnisty to możemy jechać.
Magia - suuuuper

to musi być piękne uczucie usłyszeć "mama" od swojego dziecka

)) ja ciągle czekam, ale u nas nie zapowiada się szybko, Mateusz póki co skrzeczy jak papuga a z głosek co najwyżej powie "aguuuu"

))
monia - najlepszego droga Lipcóweczko

ładny wiek

))
wydrusia - mój robi jedną kupkę dziennie.
Mateuszkowa - to mnie zaskoczyłaś z tą ilością kupek łooo.. co do sapki to ja się nie znam ale wiem, że Mateusz nie ma

bo to tylko mu się zdarza teraz jak z jęzorem wywieszonym jest, lub jak ma katar.
Miczka - jaki kojec zamówiłaś? masz może jakiegoś linka? Też muszę zamówić.
asica - szkoda, że się nie udało z całym etatem

( Ale trzeba się skupić na pozytywach - jest pół etatu!!!!

)
Uciekam się przygotować bo jak się Mateusz obudzi to będzie jazda, ostatnio nic tylko rączki a już trochę waży.. 7320 g a ja już go czuję, a przecież większość z Lipcowych dzieciaczków to już lekko powyżej 8kg więc ja Wam dziewczyny współczuję

noszenia tych kochanych kilogramów
Miłego dnia kochane!