Hej Mamuski!!
mam nadzieję, że Świeta upłynęły Wam radośnie i pogodnie. :-):-):-)
U Nas niestety pod znakiem choroby. Już w zeszła środę Rózina zaczęła mieć biegunkę, potem doszły wymioty. W pt. pojechalismy z nią do lekarza, zapisał nifuroksazyd. Było ciut lepiej, mije wymiotów, kupki lepsze,ale nadal po dosłownie kazdym posiłku czy piciu była kupka, nawet do 10 dziennie. Oczywiście pupa nam sie masakrycznie odparzyła (tzn. juz we wtorek kiedy to Rózina zajmowała sie moja tesciowa, pupa brzydko wygladała). W zwiazku z tym jestem na sciezce wojennej z tesciowa, ze tak ta pupe zaniedbała. Wracajac do tematu. Swiateczna sobota była ok, niedziela te, w pon. po południu stan pod gorączkowy. Ostatnie 3 nocki(nie liczac dzisiejszej) z strasznym płaczem, podkurczaniem nozek i bardzo wysoka gorączką. Wczoraj znowu lekarz - skierowanie do szpitala.... Jednak postanowiłam dac Rózi szanse i poczekac ze szpitalem do dzis, poniewaz wczorajszy dzien był ok,3 kupki, zero wymiotów i gorączki. Dzisiejsza noc ok, bez gorączki - dzieki bogu, za to przepłakana przez zębiska. W zwiazku z tym szpital odpuszczamy i modle sie zeby jej stan z dnia na dzien sie poprawiał. Poki co jest zdecydowana poprawa.
uf...ale sie rozpisałam. Prosimy o moc kciuków. Jestem kłębkiem nerwów.
daga ja daje Rózinie viburcol tylko w nocy, jak jest już naprawdę źle. nigdy nie dałam wiecej niz jeden czopek na dobe. &&& zeby zębiska czym prędzej wyszły
monia u nas tez nocki baardzo kiespkie. czasem nawet 15 pobudek. a generalnie ok 6-8 przez cała noc. Na rzesach chodzę a rano do pracy trzeba wstac ehh...macierzyństwo
marzenko kochana&&&&&&&&&&&&&&&&&& z całych sił zaciskamy!! daj koneicznie znać jak po szpitalu!!!!!
miczka heh jak Rózina zgrzyta zębami to ...uciekam eh...strasznie to jest


Sciskamy Was bardzo mocno!!!!