Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja to bym i 20 zjadla


z zaintewresowaniem patrzyla jak wkladam je do pralki i sobi wiruja 
pozniej mala zasnela,a ja siup w dresy pocczwyczylam ,pozniej zrobilam pierogi z serem i ugotowalam zupke Nadii ,owocny dzien niepowiem:-)
ale chyba jednak zostane w domku
;-)a potem chowalam papierki od slodycze zeby maz nie znalaz zeby niepytral czemy tyyle jem i czemu jemu niezostawilam

padam to stóp!


I kupiła sobie prezenty pod choinkę :-) W tym roku wyjeżdżamy na święta i spędzamy je z teściami, nie jak to zwykle bywało z moimi rodzicami (to chyba moje pierwsze święta Bożego Narodzenia, których nie spędzimy tutaj, dziwnie się z tym czuję. No ale jakoś musimy dogodzić jednym i drugim rodzicom, tam nigdy nie byliśmy więc już nie mogę odmawiać). W każdym razie z rodzicami powoli już sobie prezenty kupujemy. I dobrze bo później nie będzie wszystkiego na raz.
Chociaż ja do diety nadaję się jeszcze mniej niż do ćwiczeń. Ale może chociaż co nieco podejrzę co do rodzaju produktów. Moja dieta na razie polega tylko na tym, że nie jem po 18. Albo inaczej - bardzo staram się nie jeść
PS. Wyjaśniło się już coś w Twojej pracy?
Wypije kawę i karze sobie wynajdywać jakieś zajęcia. Jak jej nie znajdę to sama sobie znajdzie. Gotowanie, prasowanie, sprzątanie, spacery z Szymkiem, mycie okien. Aż mi czasem głupio. Zawsze przywozi ze sobą coś dla Szymka, niekoniecznie prezenty czy zabawki ale jakieś dobre warzywka, owoce, jogurciki, jajeczka, no zawsze coś. A i dla mnie często jakiś obiadek podrzuci. Oj bieda by mi była bez niej okrutna... Myślę, że tak jak dziewczyny pisały - możesz zabrać ją na jakiś film do kina, czy zafundować wizytę u kosmetyczki. O, miła kolacja to też na pewno dobry pomysł. PS. Twoja teściowa czuje się już lepiej?
Ja w pierwszych czterech dniach miałam takie zakwasy, że ledwo chodziłam
Ale to na prawdę niesamowite jak po tych 10 dniach ćwiczeń poprawiła mi się kondycja. Wiadomo, że to jeszcze za wcześnie na jakiekolwiek rezultaty ale psychicznie już czuję się na prawdę dużo lepiej. Wczoraj zaczęłam level 2 i.... jestem załamana. Te ćwiczenia to jakaś masakra, prawie żadnych nie byłam w stanie zrobić do końca
Trochę się boję, że to będzie dla mnie mega demotywujące, a bardzo chciałabym ukończyć ten program skoro go zaczęłam.