reklama

Lipiec 2011

margerita no cooooooooo :-D nudzi mi sie w domu. Z checia poszlabym do roboty zeby zabic nude, bo na prawde ciezki mi wytrzymac. Jeszcze teraz jak D ma wakacje to ok, siedzimy razem, ale pozniej jak idzie na caly dzien do roboty a ja siedze w domu? straszne to jest. Miejmy nadzieje ze sie cieplo zrobi i bede mogla sobie jechac do madrytu spotkac sie z hanami czy inna kumpela bo oszalec mozna.
 
reklama
No ja tez jeszcze na chwilkę wpadłam:) małż czyta jakąś gazete o budowaniu, więc mam chwilkę..
Od kilku dni boli mnie kolano, jak kucnę to wstać nie mogę, muszę się czegoś trzymać..może już stawy nie wytrzymują mojego wzrostu wagi heheh :-D No i plecy też mi dokuczają jak troche posiedzę i wtedy wstanę..podobno ból pleców teraz to normalne, bo kręgosłup zaczyna sie wyginać jak brzuch rośnie..och i kuperek do tyłu wypchnie:-)

Wiecie co, a ja myślę, że moje dziecko ma podobny rytm dnia do mojego..bo w dzień i wieczorem też dużo daje o sobie znać..w nocy aż do późnego "rana" jakoś cichutko siedzi w brzuchu.. chyba za mama taki leniuszek, śpioch będzie...albo ja tak mocno śpię, że nie czuję!
 
Witajcie, ja juz po zajęciach i po prysznicu... babki dziś w polowie treningu juz padały... ostro było.. heh. Fajne info Hanami, Margerita gratuluje bąbelków i nie bede orginalna jak napiszę ze fajnie Wam że już wiecie... ja mam połowkowe 21go lutego ech... ale jeszcze 2 tyg.... i już tydz w pracy mi zlecial. Drugi rady zebrania i tez zleci szybko....
Ja dziś obżarłam się na kolację tak: kanapki z dzemem malinowym, od razu mleczko, pomelo, i puding tofii smakiji.... i jeszcze coś bym wszamała....
Też gdzies słyszałam o tej ksiązce ze fajna aż chyba sama se ją kupię... do Empiku bede musiała się przejść chyba.... mnie dziś tez plecy bolą.... ale małego przez 2 godz wybujałam to się ruszać teraz nie chce.... ale zauważyłam ze bąbelek to tak kolo 22 łaskocze zobaczymy tym razem///// Cmoki Kochane dla WAS odpczywajcie już, jeszcze jutro i week... luz blus...
 
nudy jak nie wiem co. Wtrabilam czeresnie ktore mi zostaly ze wczoraj, wcisnelam troche bitej smietany do buzi i ostatecznie sama nie wiem czego mi sie chce. Zadzwonie do D zeby mi loda kupil jak bedzie wracal do domu :-D ehh... no nic, lecem bo co mi innego zostalo... buziolki
 
A ja właśnie gotuję fasolkę szparagową i zaraz bułeczkę na masełku bede do niej robić...... hehe ładnie a juz po 22giej..ale wolno nam a co!
 
Hej dziewczyny, moje dzieci przeżyly wczoraj wielki szok na treningu. Przyjeżdżam po nich a na stoku mnóstwo policji. Okazało sie że snowbordzista wjechał w drzewo i zabił sie na miejscu :( Młody chlopak, może mial z 17-18 lat, więcej nie. Koszmar. Wszystko działo sie akurat podczas ich treningu...
 
Ostatnia edycja:
no właśnie przed chwilą słyszałam o tym w radio.... i podobno już do tej pory wydarzyło się ponad 500 wypadków zdarzyło.... mój szwagier w zeszłym roku miał wypadek na stoku - wjechał w niego facet - ponad 2 m-ce w domu z nogą w gipsie od stopy do pupy..... moja poprzedniczka w pracy miała 2 operacje kręgosłupa po tym jak pijany facet wjechał w nią na stoku.....

no niestety - coraz więcej ludzi..... coraz mniej odpowiedzialności.... no i też alkohol na stoku.....

a tak wogóle to dzień dobry.... ja mam dziś dzień słuchania, bo przyszła do mnie P. Basia - pomaga mi sprzątać i prasuje - a buzia jej się nie zamyka.... :-) zaraz wyskoczę na zakupy, bo mam dziś furę gości wieczorem....
 
Dzień dobry!
Conin no to rzeczywiście dzieci miały wrażenia:szok: oby tylko im nic na psychice nie siadło.
A ja dziś jak nigdy od 8 na nogach. Mały najedzony, mąż herbatkę sączy, a ja z kawką przy kąpie, i to wyjątkowo w dobrym humorku. Bo zwykle to mąż rano się nami zajmuje, a ja dyntka:tak:
Pisałam wczoraj, ale coś mi net szwankował i nie wysłało. A tematem moich wywodów była zgaga, dla wiadomości maqunio i innych potrzebujących. Mnie zawsze szklanka mleka pomagała. Nieraz w nocy wstawałam i prosto do lodówki maszerowałam:tak: Teraz, w tej ciąży na szczęście jeszcze nie mam, ale pewnie pojawi sie w okolicach 5go miesiąca.
Aaaaaa! Kapuśniak sobie wczoraj odpuściłam, nie chciało ni się już gotować, ale najadłam się różnych dupereli i mnie muliło:-)
Idę na śniadanko, zaglądne pózniej. Miłego dnia brzuchatki!
 
reklama
Na szczęście ( o ile można tak pisać) wypadek stał sie wyżej niż dzieciaki jeździły, więc samej tragedii nie widziały. Widzieli tylko tabuny goprowców i policji, i jak zwozili chłopaka na dół :( Pokora im została...

A z innej beczki, wstreciuchy jedne, nie bawię sie z wami... Co tu wchodzę to mi smaka na coś robicie... A to gołąbki, a to fasolka, oponki... Idę po lody - uzależniłam się ostatnio...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry