Cześć Dziewczyny!
widzę, że znowu wróciłyście do kwestii wieku i ciąży.... ja mam 35 lat i wszystkim swoim młodszym koleżankom powtarzam, żeby sie do 30-tki z dziećmi uwinęły, bo potem niestety może być problem.... sama, jak miałam 27 lat i miałam problemy homonalne, endokrynolog mi powiedział, żebym zaszła w ciążę, bo to i tak późno, a wszystko się unormuje..... ja wtedy wpadła w histerię, bo jak można mieć dziecko zarabiając we dwójkę w sumie 5.000 zł (tak wtedy myślałam...)..... no a teraz oczywiście troszkę żałuję, troszkę nie - żałuję, bo gdym miała dziecko w wielku lat 25, to teraz bym miała w domu 10-latka albo i też może jakąś dwójeczkę..... a z drugiej strony nie próżnowaliśmy przez te 10 lat realizując swoje pasje i podróżując.....
w każdym razie każdy wiek na ciążę ma swoje plusy i minusy - ale nikomu to oceniać poza rodzicami - to w końcu nasz wybór, nasze życie i od nas zależy, jak sobie je dalej ułożymy..... a z doświadczenia wiem, że takie koleżanki to zazwyczaj zazdroszczą.....dlatego krytykują....
a ja mam połówkowe wtedy, co Wydrussia, 8 marca i to będzie połowa 21 tyg - ja nie mam połówkowego u swojego lekarza, tylko u specjalisty od USG - byłam już u niego na USG prenatalnym....