Miczka dobrze ze ten chodzik jest tylko do podtrzymywania sie na nogach bo ja jestem ANTY CHODZIKOWA ale chodzi mi o te gadzety, w ktore wklada sie dzieci zeby ,,niby,, sie nauczyly chodzic, tak na dobra sprawe wsadza sie je zeby miec troche czasu dla siebie a jakie sa tego skutki, gdy naduzywa sie chodzika? ze ma wykrzywione nogi tak jak moj D. Wsadzali go do tego i koslawo chodzi, mam kumpla ktory ma identyczna wade przez chodzik ale 3 razy gorsza niz moj D, dlatego oglaszam wszem i wobec ze nie chce od nikogo zadnego chodzika, jak bedzie mialo dziecko chodzic to je za rece bede prowadzac.
kurcze z nudow wzielam kartke z bezrobotnego i przegladam na necie kursy jakie moge zrobic, nie wiem sama... musi moj D przyjsc i mi pomoze cos konkretnego wybrac, poki mam je za darmo to chcialabym jakies porobic, a noz cos sie sprzyda. Najgorsze ze dalej jestem w strakcie robienia prawka, to tez ulatwilo by sprawe.