no... troche podczytałam... z tego co pamiętam:
Konwalianka to faktycznie strachu się najedliście z tym gryzakiem. Ja czasem też mam wrażenie, że Szymek zaraz zrobi sobie krzywdę jak tak macha zabawkami i latam reką za nimi. Oczywiście i tak nie idzie nadążyć
emka powodzenia z mieszkaniem. taki ciągły hałas może być rzeczywiście upierdliwy i zmęczyć i Ciebie i córeczkę
Wisienka coś chyba przeoczyłam info o blogu? dawaj jakieś namiary, ja też chętnie poczytam
Magia kciukasy za szczepienie i za pobranie krwi. Podwójne &&&&
Maqnio wszystkie kciuki za jutrzejszego neurologa zaciśnięte. Szymkowe też
Renusia to fakt, że babcia z dziadkiem są dla nas wielką pomocą i zawdzięczam im bardzo wiele. Ale potrafią też czasem nieźle wleźć za skórę

także przynajmniej nad głową Ci nikt nie siedzi i nie mówi co masz robić
Psota świetnie, że malutki nie potrzebuje rehabilitacji, zuch chlopak! za usg &&&& i zdrówka!
A u nas wieczorem coś dziwnego

Mały generalnie uwielbia kapiele, bardzo się w nich rozluźnia i odpręża. A dzisiaj wkładamy go do wanienki a on pisk. Aż podskoczyłam bo takiego dźwięku jeszcze u niego nie było. Potem to juz tylko płacz był i nic nie dało uspokajanie na rękach. Przy ponownej probie włożenia do wanienki - płacz

nie kumam co mogło sie stać