• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lipiec 2014

reklama
Aniu ja cię rozumiem doskonale, sama martwie sie codziennie, co chwila sprawdzam wkładkę czy nic nie ma na niej. poprostu panikuje że szok, ale z drugiej strony wiem że mam myślec pozytywnie i wiem że będzie dobrze, bo tak bardzo kocham swojego małego kropka ;) Mam nadzieje, że dzidzia będzie Twoja rosła i rozwijała się prawidłowo tak samo jak moja i dzidziusie innych dziewczyn!:)

Kopacz
nie stresuj sie!!!


Wiatr&Woda tak mi przykro, wiem co teraz przeżywasz! Jesteśmy z Tobą ;*



chciałam się przespać, ale mały dziś nie ma drzemki bo jakoś tak mu się spać nie chce to więc czekam do 17.00 na meża aż wróci i zajmie się synkiem, wtedy ja odpocznę troszkę!

chyba nie wytrzymam do 6grudnia i pójdę na usg szybciej..
 
Dziewczyny, czy jest któraś która się nie denerwuje? Bo ja mimo, że byłam już w ciąży, to cały czas okropnie się stresuje i tak jak Bakalia co chwilę sprawdzam czy wszystko ok;/ Jak się uspokoić? Jestem nerwowa i podekscytowana jednocześnie...

Nie wiem czy mam iść do gina w przyszłym tygodniu, czy jeszcze poczekać. Dzwoniłam różnych przychodni, zeby na tą pierwszą wizytę pójść na nfz. Mogę zapomnieć:( Zapisy są na conajmniej kilka tygodni do tych lekarzy, których brałam pod uwagę... W jednej z przychodni recepcjonistka byla tak miła, że zapytała o co chodzi, że mi tak zależy. Powiedziałam jej o pozytywnych testach, a ona, ze mam zadzwonić w poniedziałek o 12 i zapyta położnika, który będzie akurat przyjmował czy mogę przyjść... Potem planuję chodzic do gina, który prowadził 1 ciążę.
 
Dziewczyny, czy jest któraś która się nie denerwuje? Bo ja mimo, że byłam już w ciąży, to cały czas okropnie się stresuje i tak jak Bakalia co chwilę sprawdzam czy wszystko ok;/ Jak się uspokoić? Jestem nerwowa i podekscytowana jednocześnie...

myslę, że każda z nas się denerwuje, a ja to napewno. staram się nie stresowac, ale nie bardzo mi to wychodzi.
 
Dziewczyny, czy jest któraś która się nie denerwuje? Bo ja mimo, że byłam już w ciąży, to cały czas okropnie się stresuje i tak jak Bakalia co chwilę sprawdzam czy wszystko ok;/ Jak się uspokoić? Jestem nerwowa i podekscytowana jednocześnie...
ja sie nie stresuje juz ani nie denerwuje :-D musze na wszystko b. dlugo czekac wiec czekam, nerwy nic nie pomoga!
 
Ostatnie usg mialam robione w srode i widzialam tylko dwie biale kropeczki wewnatrz macicy. No, ale lekarz chyba wie lepiej czy jest xwszystko ok. Sataram sie nie xdenerwowac, ale od 3 lat marzymy o dziecku i kazde najmniejsze uklocie, scisnieciexx badz ciagniecie w podbrzuszu przyprawia mnie o zawal serca. Na tyxm etapie powinnam sie nie denerwowac i to juz mi kazdy powtarza, ale pomimo staran nie da sie nie myslec o tym, ze moze dojsc do najgorszego.
A tak wogole to mieszkam w Niemczech i tutaj nie przeprowadza sie badan na bhcg z panstwowej kasy chorych:-) smieszne co?

W Polsce też nie. nie spotkałam się jeszcze. wiele dziewczyn robi aby potwierdzić test.. ja nie robiłam. po co? przecież wykryta beta w moczu. mozna sprawdzić czy narasta ale jeśli widać zarodek to narasta. mojej siostrze słabo narastała i ją tylko lekarz zdenerwował twierdząc że jest źle.. a wszystko się dobrze skończyło..


ja tez sie martwie cały czas.. nie mam za bardzo komu przy marudzić..więc chyba wam.. jak coś mówię mężowi - to spoko wyluzuj będzie dobrze... itd.

pierwsza ciąże straciłam w 8 tyg. czyli to przyszły tydzień. lekarka dwa razy mi mówi że to naturalne.. 30% ciąż się traci na tym etapie.. że zarodek się źle rozwijał i taki naturalny proces.. niby przyjęłam to do wiadomości..ale martwię się że ta też się tak skończy.. eh.. jeszcze się tak czuje dziadowsko.. chciałabym drugi trymestr.. a nie..

zobaczymy.. staram sie nie myśleć..

i masakrycznie mi zimno.. pomijam że nie dobrze.. mało się ruszam ale nie chce mi się... i cały czas mi zimno!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry