reklama

Lipiec 2014

dzięki dziewczyny to mnie pocieszyłyście, bo mnie koleżanki zdołowały, że one to skurcze miały grubo ponad m-c przed porodem i że ja to na pewno ciążę grubo przenoszę albo będę miała poród wywoływany skoro nic nie czuję i mam na tyle siły i energii aby ciągle latać, dom ogarniać i etc.

wczoraj mi mama przypomniała, że u nas faktycznie w rodzinie wszystko (urodziny, śmierci, etc.) się dzieje w jakieś stałe święta i znane daty, więc się śmiała, że pasowałoby mi urodzić w Dzień Ojca ewentualnie tak jak mam termin czyli w Dzień Niepodległości Stanów Zjednoczonych (choć to już jej zdaniem w porównaniu do reszty byłoby mocno naciągane święto:-D)

ciuchy ciążowe będę raczej trzymać, zresztą poza spodniami nie mam ich zbyt wiele, bo większość bluzek mam jeszcze sprzed ciąży - jakoś tak nie lubowałam się w mega obcisłych rzeczach :) Jeśli coś z szafy usuwam (a robię to często jak np. przez rok nie założyłam) to zwykle jakoś to rozdaję. Zawsze jakaś koleżanka albo ktoś z rodziny chętny się znajdzie :-)
 
reklama
czesc:)


hobbit
a moze Boze cialo?czy za wczesnie?

arabelka
ja tez z niecierpliwoascia czekam 36 tc

jagodka zcekamy na wiesci po obchodzie

malgozratka powodzenia na wizycie:)

ja do allegro itp nie mam cierpliwosci ani zcasu,ciuchy albo rozdaje albo leza i zalegaja w szafach:confused:jak juz sie ogarne po porodzie i bede miala czas to biore sie za to porzadnie:)


miłego dnia,u mnie deszcowo.....
 
Po obchodzie niewiele się dowiedziałam, ale potem przyszedł do mnie mój lekarz:) bedzie zakładać mi pessar. Nie miał jeszcze wyników, ale powiedział, ze jak będzie ok,to nawet jutro. A jak będzie źle to i tak mnie wypisze,wyleczy,a potem założy pessar już u siebie w gabinecie.
 
Hej,

Jakoś w weekend nie było czasu na komputer. Od wczoraj Was czytam i już nie wiem sama co mam napisać... :eek:
W weekend zaliczyłam grilla, po którym nie mogłam się jakoś wyspać, więc wczoraj dzień do pupy. A dzisiaj czuję, że mnie przeziębienie łapie, albo cuś. Normalnie wszystkie mięśnie mnie bolą. I mam od wczoraj taką zgagę, że zaraz zwariuje. Nic nie pomaga :-( Nawet jak stoję. Wczoraj miałam mdłości do tego. Ale mała mega aktywna ostatnio, więc i po żołądku jedzie sobie z koksem, więc pewnie stąd te objawy.

No i wróciłam do Wrocławia. Byłam na weekend u "teściowej" i mimo, że pali już na balkonie, to i tak wszystko mi tak śmierdzi fajkami, że masakra. Mieszkanie już po prostu tak przesiąknięte. Ja nie wiem... ja tam dzidzi nie zawiozę.
W piątek za to zaliczyłam lekarza w BB, w związku z tym swędzeniem (już wytrzymać nie mogłam). Napiszę w wizytowym co i jak.

Zaczęłam się też zastanawiać nad imieniem... coś mi jednak nie pasuje z tą Anielą, może jednak Lilianna... zobaczymy.

Brzuch bez zmian... pomalutku sobie rośnie. Ale ja prawie jak Katka, niecałe 2 miesiące do terminu, to gdzie tam.
Hobbit też słyszałam o przypadkach, że zero objawów przed, a tu bach i dzidzia na świecie. Nie martw się, w końcu każda ciąża jest inna.

Szpitalowym miałam pisać, jak najdłużej w dwupakach proszę się trzymać ;-)
Ewa trzymam kciuki byście wytrzymali chociaż do piątku, tak jak chcą lekarze. Dzidzia już będzie duża, więc musi być dobrze :tak:
Jagódka fajnie, że Twój gin przyszedł. Mam nadzieję, że dotrzyma obietnicy, a i że wyniki będą dobre :tak:

Lilla z jakiej części Polski pochodzisz?
 
Jagodka dobrze ze Twoj lekazr sie Toba interesuje:)oby wyniki byly ok i do domku zebys wyszla:)

Bellina mi tez ostatnio zgaga i niesmak w ustach dokuczaja,a mała dokazuje ze ho ho:-Dja etz nei cierpie zapachu fajek,wszedzie wyczuje ale na szcescie u mnei z bliskich nikt nie pali:)
 
Ja nawet jak sama paliłam, to u niej w mieszkaniu wysiedzieć nie mogłam.... masakra. A połowę ciuchów co miałam ze sobą uprałam jak byłam u mamy, nie przewidziałam tego :/
 
Hej!

ja po bardzo miłym weekendzie, oprócz tego że brzuch mnie coraz bardziej boli i się spina, to całkiem miło było :)
Byliśmy na zawodach latających psów, porem na torze wyścigowym na Partynicachh na dniu dziecka i oglądaliśmy konie, a mój maluch bardzo lubi zwierzęta więc zafascynowany był.. Super.

Nie obyło się bez małej katastrofy, bo trochę mu się rytm dnia poprzestawiał i w sobotę popołudniu dostał jakiejś histerii, ale wyjście na plac zabaw uratowało sytuację. Chociaż godzina krzyku i placzu lekko mnie wyprowadziła z równowagi :)) W takich chwilach zastanawiam się jak to będzie z dwójką, wesoło...


Dziewczyny, z tego co pamiętam weekendowe tematy:

prasuje się żeby ubranka zdezynfekować i wybic bakterie wysoką temperaturą. Kiedyś się wszystko gotowało, teraz pierze sie w 30/40 stopniach, więc nie działa to na bakterie.
Dodatkowo prasowanie zmiękcza ubranka. Ja poza tym nie lubię takich wymiętych rzeczy po praniu :)

Jeśli chodzi o ciągoty alko i papierosowe, to do alko mnie nie ciągnie w ogóle, chociaż w taki weekend jak ten chętnie napiłabym się jakiegoś redsa lub dobrego drinka, ale jakoś bez spiny. Czasami mnie ogarnia ochota na papierosa, chociaż nie palę już jakieś 8 lat, ale jak czuje na ulicy to niedobrze mi sie robi i mi przechodzi. Ale mam pytanie do tych, które czekają na koniec ciąży i karmienia żeby zapalić, nie szkoda wam? Tyle już dałyście radę, może rzucić to w cholerę? Zwłaszcza, że fajki takie drogie teraz...

Z tym brzuchem, obniżaniem się, nie ma żadnej reguły moim zdaniem. Ostatnim razem wszyscy mi prorokowali wcześniejszy poród niż w terminie, bo niby tak nisko brzuch miałam, a przenosiłam i miałamm wywoływanie. Także teraz na nic się nie nastawiam, będzie kiedy ma być. Choć jakoś od dwóch tyg czuję że brzuch już niżej, bo majtki mnie zaczęły cisnąć i jak siedzę to coraz większy rozkrok musze robić, a waga stoi w miejscu od jakiegoś czasu.

Mały śpi, spadam przebrać pościel i poprasowac,
Buziaki!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry