dzięki dziewczyny to mnie pocieszyłyście, bo mnie koleżanki zdołowały, że one to skurcze miały grubo ponad m-c przed porodem i że ja to na pewno ciążę grubo przenoszę albo będę miała poród wywoływany skoro nic nie czuję i mam na tyle siły i energii aby ciągle latać, dom ogarniać i etc.
wczoraj mi mama przypomniała, że u nas faktycznie w rodzinie wszystko (urodziny, śmierci, etc.) się dzieje w jakieś stałe święta i znane daty, więc się śmiała, że pasowałoby mi urodzić w Dzień Ojca ewentualnie tak jak mam termin czyli w Dzień Niepodległości Stanów Zjednoczonych (choć to już jej zdaniem w porównaniu do reszty byłoby mocno naciągane święto
)
ciuchy ciążowe będę raczej trzymać, zresztą poza spodniami nie mam ich zbyt wiele, bo większość bluzek mam jeszcze sprzed ciąży - jakoś tak nie lubowałam się w mega obcisłych rzeczach
Jeśli coś z szafy usuwam (a robię to często jak np. przez rok nie założyłam) to zwykle jakoś to rozdaję. Zawsze jakaś koleżanka albo ktoś z rodziny chętny się znajdzie :-)
wczoraj mi mama przypomniała, że u nas faktycznie w rodzinie wszystko (urodziny, śmierci, etc.) się dzieje w jakieś stałe święta i znane daty, więc się śmiała, że pasowałoby mi urodzić w Dzień Ojca ewentualnie tak jak mam termin czyli w Dzień Niepodległości Stanów Zjednoczonych (choć to już jej zdaniem w porównaniu do reszty byłoby mocno naciągane święto
)ciuchy ciążowe będę raczej trzymać, zresztą poza spodniami nie mam ich zbyt wiele, bo większość bluzek mam jeszcze sprzed ciąży - jakoś tak nie lubowałam się w mega obcisłych rzeczach
jak juz sie ogarne po porodzie i bede miala czas to biore sie za to porzadnie
