reklama

Lipiec 2014

reklama
A pewnie niejedna się stukała w czoło jak zobaczyła, że ja z końca tabelki już piorę i prasuję:-D Teraz już bym nie poprasowała raczej, a wszystko mam gotowe...

Dzięki Bogu że ja mam wszystko poprane bo właśnie mi się kuzwa pralka zepsuła :/:/:/ nie wiruje jak należy . .

..a jutro Zielone Świątki i markety zamknięte
 
Lilla super:thumbup::thumbup:
Gratuluje, że tak sprawnie poszło i Mała jest już na świecie. Przy okazji chyba nie zamówiłas jeszcze tego podnośnika? Heh, milo czytać takie relacje, oby wszystkie porody tak nam szły.
Ja korzystając z chwilowego braku męża, przespałam parę godzin, ale jakoś energii mi nie przybyło. Kolejny dzień brzuch się stawia non stop. Się czuję jakbym miała cały czas skurcz i skóra na brzuchu miała mi popękac. A już wieczory są straszne. Wstałam tylko przeszłam kawałek do łazienki i od nowa brzuch się stawia. Eh
 
Lilla, jestes super dzielną kobietą! Brawo! Cudownie sie czytało Twoją historie! Brawa dla Zolenki :)
Czekam na zdjecia księżniczki.
Trzymaj sie mamuśka!

Ja czekam ciagle na USG. Lekarza jeszcze nie było, teraz robi cięcie i moze pozniej przyjdzie do mnie?
Juz zaczęłam panikować bo Antoś sie nie ruszał, to pewnie przez mój stres, do południa beczalam pod kołdra... Na szczescie teraz dostał czkawki i podryguje jak trzeba.
Był u mnie maz. Poprawił mi humor, przestałam płakać. Wpadła nawet zaniepokojona przyjaciółka. Dobrze miec wsparcie.
Powoli dochodzę do wniosku ze powinnam zaufać lekarzom. Oni znają moja historie i wola dmuchać na zimne. Co prawda moja gin mowi ze warto zaczekać po sterydach 48h ale wszystko zależy od kondycji dziecka.
 
reklama
Doti, nie da się tutaj. Od tego jest wątek zamknięty:tak: Myślę, że można by kilka nowych stałych użytkowniczek forum dopuścić.:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry