bry

noc znośna, ale mogła nieco dłużej potrwać (od 5-rano czytałam książkę)
..siadłam sobie teraz o poranku na krześle z herbatką i śniadaniem...jeszcze w koszuli nocnej.. po czym kichnęłam i..obsikałam sobie krzesło dammit!
mamo_bobasa wielki szacun dla Ciebie, że udało Ci sie zebrać siły i urodzić córcię.. położne bym rozerwała na strzępy..
współczuję Wam tych przeżyć.. mam nadzieję, że szybko dojdziesz do siebie, a i z Laurą wszystko jest ok.. do domu
się za szybko nie spiesz, wyjdźcie w poczuciu, że jesteście zdrowe i wszystko ok.
Mojej siostry poród był ciężko, ale bez porównania z Twoim, nie mniej jednak problemom z bobasem przypisano etykietę "wymęczenie okołoporodowe",
mimo, że dostała 9pkt, była senna i osowiała, nie płakała o jedzenie, a potem zielone kupki z krwią i dopiero antybiotyk poprawił sytuację.
Mam nadzieję, że Was to ominie, ale daj się poobserwować - byle było bezpiecznie.
Malgorzatka też Ci miałam napisać o magicznych słowach "nie czuję ruchów" ale właśnie doczytałam o falowaniu brzuchola
Lilla daj znać, czy Zolka zareagowała na koktajl truskawkowy! ryzykantka z Ciebie
elifit gratuluję postępów synka

oj potrafią nas te dzieciaki zaskakiwać
seorise gęsty śluz to może być czop.. ale może też być gęstym śluzem

którego zwiększające się ilości są również objawem
zbliżającego się porodu.
Lilly najlepiej byłoby przemyć świetlikiem - łac EUPHRASIA, co by Ci łatwiej było kupić, ewentualnie z domowych sposobow
możesz zaparzyć mocną herbatę w filiżance, namoczyć wacikiem i wycisnąć z wacika psiakowi do oka... też działa łagodząco i ściągająco.
makotaa może warto zapytać swojego gina co zrobić? albo zadzwonić na IP i zapytać? w domu to możesz tylko jakiś lactovaginal/iladian zapodać,
a to troszkę słabe jest..
agulam współczuję nerwów, ja też wczoraj nakrzyczałam tu i tam i potem rozpieszczać musiałam w domu wszystkich po kolei bo
mi głupio było...
gosia93 witaj