Przybiegłam do komputera licząc na wieści od Tusiaczka, ale widzę,że nic. To w sumie chyba dobrze, bo pewnie coś się dzieje.
Limonka myślę,że jak masz pokarm to 5 min w zupełności wystarczy. I polecam , dla Twojego zdrowia psychicznego nie analizować aż tak bardzo czasu karmienia i tego ,jaki rodzaj mleka akurat leci. Ja się tak kiedyś wkręciłam i byłam bliska świra.
Jak masz wątpliwości to najlepszym wskaźnikiem będzie dobre przybieranie na wadze.Możesz ją częściej zważyć, jak jest ok to niech sobie dziecko samo reguluje jak długo ssie.
Oczywiście trzeba uważać,żeby sobie nie wyrabiało nawyku ssania piersi dla zabawy czy usypiacza.