pola.
Fanka BB :)
Makotka, jeszcze raz gratuluje.
Doti, po narodzinach mały został Antkiem, ale ostatecznie tata podjął decyzje wczoraj - ponosił go przez godzine po czym stwierdził ze jego syn to nie kto inny jak Tymon. Zatem od wczoraj mój synek jest Tymusiem
Z tym karmieniem to rzeczywiście nie jest lekko. Na dodatek mój mały ma strasznie duża potrzebę bliskości. Non stop sie dopomina o cyca. Nie spędził w łóżeczku wiecej niz godzine, ciagle chce byc przytulany choc i to nie zawsze mu wystarcza bo on chce miec ciagle cyca w buzi, bez względu na to czy akurat je, śpi czy poznaje swiat.
Dziewczyny karmiące - trzymam za nas wszystkie mocno kciuki.
A za brzuchatki kciuki zeby ich porody były takie jak mój
Doti, po narodzinach mały został Antkiem, ale ostatecznie tata podjął decyzje wczoraj - ponosił go przez godzine po czym stwierdził ze jego syn to nie kto inny jak Tymon. Zatem od wczoraj mój synek jest Tymusiem
Z tym karmieniem to rzeczywiście nie jest lekko. Na dodatek mój mały ma strasznie duża potrzebę bliskości. Non stop sie dopomina o cyca. Nie spędził w łóżeczku wiecej niz godzine, ciagle chce byc przytulany choc i to nie zawsze mu wystarcza bo on chce miec ciagle cyca w buzi, bez względu na to czy akurat je, śpi czy poznaje swiat.
Dziewczyny karmiące - trzymam za nas wszystkie mocno kciuki.
A za brzuchatki kciuki zeby ich porody były takie jak mój
:sly:
mnie też karmienie z początku nie wydawało się fajne, ale jak już pokarm zaczął się normowac to jest super:thumbup: 