Tusiaczek2402
Moderatorka
Elifit, Małgorzatkar dzięki, to też dużo dzięki wsparciu forum. Ale widzę, że własne podejście to połowa sukcesu. Poddać się jest bardzo łatwo. Czytałam też właśnie, że nawały i kryzysy są normalne i wręcz potrzebne. Organizm musi się dostosować do nowych sytuacji.
Nie chciałam zaśmiecać głównego ale Podbilam temat karmienia w odpowiednim wątku. Byłabym wdzięczna gdyby doświadczone Mamusie tam zajrzały, mam kilka pytań i wątpliwości
Powiem Wam dziecko w domu przewraca życie totalnie, ale daje mega szczęście
A i jeszcze małe pytanko, jak długo oczyszczał się Wam organizm po sn?
Nie chciałam zaśmiecać głównego ale Podbilam temat karmienia w odpowiednim wątku. Byłabym wdzięczna gdyby doświadczone Mamusie tam zajrzały, mam kilka pytań i wątpliwości
Powiem Wam dziecko w domu przewraca życie totalnie, ale daje mega szczęście
A i jeszcze małe pytanko, jak długo oczyszczał się Wam organizm po sn?
Ostatnia edycja:
Na szczęście A zabrał ją na dół i dali mi pospać, wstałam o 8:30 w sumie całkiem nieźle wyspana;-), ale jakoś zmęczona jestem, łzs znowu się nasilił, cała twarz mnie swędzi i piecze. Wczoraj po obiedzie nagle zaczęły mnie gnieść spodnie
Chyba brzuch się obsunął, oczywiście na tyle, na ile pessar mu pozwala. Wózek mam już napompowany, złożony, łóżeczko gotowe (jeszcze jedno na górze muszę rozłożyć), fotelik z ubrankami na wyjście też czeka. Do torby muszę dołożyć jeszcze piżamy na patologię i jakieś kosmetyki, których na co dzień używam. Chyba przesadzimy dziś kwiatki, żeby się już potem nie grzebać z ziemi, jakieś pranie, ogarnianie i tyle..Wszystko w żółwim tempie.
a potem niech się dzieje wola nieba 




od razu zapowiedziałam że go położna wyrzuci.