Kum to masz dylematy jak ja... tylko ja do Oławy daleko, na Kamieńskiego najbliżej. Ale nie martw się referencyjnością, przecież z maluszkiem będzie wszystko dobrze ;-) Chociaż sama właśnie dlatego rozważam Borowską, ale to przez pewne doświadczenia rodzinne.
Kliniki jeszcze muszę odwiedzić, ale tam też mam beznadziejną drogę przez miasto.
Chociaż zakładam 2 scenariusze. Albo przenoszę, to pojadę do Wałbrzycha - taka zachcianka. Albo zacznę rodzić, zadzwonię na pogotowie i mi powiedzą, no tylko tu a tu jest miejsce, proszę tam jechać. Ponoć to we Wrocku najlepsze rozwiązanie, bo szpitale zgłaszają brak miejsc.
Jagódko jedź, jedź ;-)