Jagodka współczuje przeżyć, życzę Ci aby to był jedyny taki incydent i Adaś był okazem zdrowia!!!
Seorise trzymam kciuki&&&
Ninja, Catsun nie zostawiajcie mnie. Mój mały też się nigdzie nie wybiera.
Makota a jak jaderka u Was, będą coś robić czy czekają? Ja też się trochę martwie, bo na usg wyszło, że mój ma wodniaka, mam nadzieję że to nic poważniejszego...