ninja_muffin
Fanka BB :)
Witam się po raz 2. Nadal z porodem daleko w lesie. W środę ma mieć dyżur mój gin w szpitalu, więc jeśli nic się nie wydarzy do tego czasu, to będziemy myśleć co dalej. Ktg wyszło w porządku, a z tym guzkiem to okazał się jakiś tłuszczak. Na razie nic z nim nie można zrobić, trzeba czekać na wyklucie się małej. Z tego wszystkiego rozbolała mnie głowa, idę się drzemnąć.
Wieczorem postaram się poczytać co u Was.

Potrafi leżeć cichutko i się rozglądać nawet 10 min, pierdnąć i zasnąć 


Czyżby dzieciaczki się też rozleniwiły i w upały nie chcą się męczyć? :-)
Potem mu się ulało, a jak już zmieniałam pieluchę, to się obsikał.. prawie w buzię