reklama

Lipiec 2014

reklama
apetytu nie mam za bardzo, może dlatego, że non stop w ruchu i jakoś zapominam o tym. Ale staram się zjeść dobre śniadanko, kolacyjkę na spokojnie jak chłopaki już śpią, no i coś tam z obiadu dziobnę zawsze. Ale mam takie parcie na owoce, że mogłabym wciągac kilogramami...
 
No właśnie w zapychaczach jest pewnie problem.
I pomysleć ,że po poprzedniej ciąży trzymałam dietę.....Teraz nie ma mowy o tym. Nawet nie myslę o tym jak będę wyglądać....;-)

A z owocami staram się ostrożnie,żeby małemu nie zaszkodzić. A przed porodem pochłaniałam kilogramy......
Ale nawet po dużym obiedzie nie czuję się syta..:szok:
 
Forum znów zaczyna mi wariować. Co prawda już można wejść, ale wątki mam poprzestawiane i ogólnie coś się sypie.
Zlitowałam się dzisiaj nad moim synem i dałam mu wody, po tym jak jadł co 15minut i masakrował mi cycki.
Tak, tak to ja kilka dni temu opowiadałam się przeciw pojeniu dzieci. Ale tylko krowa nie zmienia poglądów
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry