Dzien dobry, karmie dziecko a mąż poszedł kawe robić.
Niestety robi mi się zimno (opryszczka na ustach) i teraz muszę się podwójnie pilnować żeby nie całować Zoli ani nie oblizywac smoczka co robilam :/
Poza tym nie wiedziałam ze to zwiększa szanse na prochnice u dziecka także w ogóle muszę się tego oduczyc. Żadnego calowania w usta i rece. I weź się powstrzymaj przy takiej kruszynce.
Będę pisać z trasy pokim w NL czyli krótko bo to chwila do granicy, a potem w PL doładowanie kupię i mam nadzieje że będzie internet. Happy, happy, happy....