• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lipiec 2014

reklama
Hej....

Przeżyłam jakiś koszmar od wczoraj.... młoda od wieczora miała napady płaczu, nawet przy cycku. Odklejała się, popłakała i znowu jadła. Tylko w kąpieli nie płakała. W nocy 2h z nią chodziłam, karmiłam, przytulałam i nic.... wpakowałam ją ojcu do łóżka (śpi w 2 pokoju) i w końcu coś się przespałam. Jakoś mu nie płakała, tylko niespokojna była. Od rana to samo.... na śpiocha wzięłam na spacer i cudem się nie obudziła. Teraz znów śpi, chyba nockę odsypia. Pierdzi mi bardzo dużo i coś mi się wydaje, że to od tego. Ale w sumie mnie też wczoraj trochę brzuch bolał, więc i ją mógł :-(

Pola ja nie szczepię na nic poza obowiązkowymi. I z tym 6w1 to racja. I popatrz masz 3 dawki WZW, jedną już w szpitalu. Druga na pierwszym szczepieniu i 3 po 6 miesiącu. A szczepionką 6w1 szczepisz 4 razy, czyli więcej razy podajesz szczepionkę przeciw WZW, bo łącznie 5, a tak to 3.

Catsun trzymam kciuki za poprawę u małego.
Kolkowym mamom życzę za to wytrwałości.
 
A ja wróciłam z przychodni i coś słabiutko przybrał mój Bartek bo w 10 dni tylko 100g. (chyba jednak te tygodniowe wodniste i czeste kupy miały jakiś wpływ) bo apetyt misio ma taki sam..... Nic no zamawiam zaraz wagę na allegro i będę w domu na spokojnie ważyć i bez ubranka tak jak powinno być a nie jak u nas w przychodni, a zreszta tam tez waga jak ze sredniowiecza a nie elektroniczna...mam nadzieje, ze to chwilowe takie slabe przybieranie na wadze bo juz zaczynam sie martwic jak to ja:no:
 
Ja też szczepie tylko to co obowiązkowe.

Kornela to może być chwilowe, albo błąd pomiaru. Właśnie dlatego ja nie ważę żeby się nie stresować. Tylko Tyle ile trzeba.

Byłam na runce w koło bloku coby uśpić młodzież w chuście. I jak nie luchnie pompa z nieba, to aż biegi musieliśmy uskutecznić. Heh, nasze pierwsze bieganie w chuście zaliczone, dobrze że blisko było;)
 
Tylw, że ja mam Tusiaczek nakaz wazenia maluszka bo w pierwszych 2 tyg zycia zamiast przybierac spadl, ale teraz pediatra kazala przychodzic do osrodka co 3 dni na wazenie a to mi sie nie usmiecha bo pogoda coraz brzydsza a i wiadome powoli zaczna z przeziebieniami tam chodzic ludzie wiec zainwestuje w ta wage. Jak matka bedzie spokojne to i dziecko:-D
 
A to przepraszam:) w takim razie faktycznie lepiej mieć wagę w domu. Mam nadzieję, że nie wzięłaś sobie tego do siebie. Chodziło mi tylko o to, że to być może jednorazowy zły pomiar.
Będę trzymać kciuki, żeby teraz już było tylko w górę:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry