s.michalina
Fanka BB :)
Catsun - wyluzuj, nikt nikogo nie straszy tylko prowadzimy dyskusję, a że temat drażliwy, to można nie wytrzymać i nikt nie ma ci za złe że się unosisz. Wiadomo, ze chcesz jak najlepiej dla Hubiego, masz już najgorsze za sobą! I super że obyło się bez problemów.
Każdy ma prawo do swojej opinii i do przekazania informacji, które uznaje za ważne dla siebie i innych. Nikt nikogo nie ocenia a tym bardziej nie chce straszyć. Ale musisz przyznać, że społeczna świadomość dot. szczepień jest niewielka. Ja dalej jestem zagubiona w temacie w firmach produkujących szczepionki itd. A to w końcu decyzja dot. zdrowia mojej córki!
Pamiętaj doradzamy sobie i wyrażamy opinię na różne tematy, a ten jest po prostu bardziej drażliwy co nie znaczy jednak, że nie powinniśmy go poruszać, bo jest bardzo ważny! Dla mnie wszystkie informacje są ważne i staram się je na chłodno analizować.
Co do szczepień to ja wcale decyzji jeszcze nie podjęłam, choć z terminarza wynika, że w przyszłym tygodniu najpóźniej powinniśmy szczepić. Ale na razie i tak to odpada bo przeziębienie czy coś.
Kum - 3mam kciuki za pozytywne rozwiązanie - u nas problemu nie było z chrzestnymi, ksiądz nawet zapomniał że mieliśmy jakieś dokumenty od nich donieść, tylko taką karteczkę oświadczenie ode mnie wziął. Ale tak jak już kiedyś mówiłam, naszego proboszcza to by można na rękach nosić... (no może poza tą zgodą na rezerwowanie miejsc w ławkach na mszy
)
Każdy ma prawo do swojej opinii i do przekazania informacji, które uznaje za ważne dla siebie i innych. Nikt nikogo nie ocenia a tym bardziej nie chce straszyć. Ale musisz przyznać, że społeczna świadomość dot. szczepień jest niewielka. Ja dalej jestem zagubiona w temacie w firmach produkujących szczepionki itd. A to w końcu decyzja dot. zdrowia mojej córki!
Pamiętaj doradzamy sobie i wyrażamy opinię na różne tematy, a ten jest po prostu bardziej drażliwy co nie znaczy jednak, że nie powinniśmy go poruszać, bo jest bardzo ważny! Dla mnie wszystkie informacje są ważne i staram się je na chłodno analizować.
Co do szczepień to ja wcale decyzji jeszcze nie podjęłam, choć z terminarza wynika, że w przyszłym tygodniu najpóźniej powinniśmy szczepić. Ale na razie i tak to odpada bo przeziębienie czy coś.
Kum - 3mam kciuki za pozytywne rozwiązanie - u nas problemu nie było z chrzestnymi, ksiądz nawet zapomniał że mieliśmy jakieś dokumenty od nich donieść, tylko taką karteczkę oświadczenie ode mnie wziął. Ale tak jak już kiedyś mówiłam, naszego proboszcza to by można na rękach nosić... (no może poza tą zgodą na rezerwowanie miejsc w ławkach na mszy
