Kum po nfz. Ale u mamo_bobasa po hexie tak?
Zgadza sie.
Kum, faktucznie ja bym zmienila ksiedza. Jak mnie to denerwuje, te ich " nie dam bo slubu nie ma". Cisnienie mi sie podnosi:/ a potem mowia, ze ludzie od kosciola sie odwracaja:/
Tutaj nikt nie zadaje pytan jaki masz slub, nie obchodzi ich to, nawet polskiego ksiedza. Ale za to trzeba miec swistek, ze odprowadzasz podatek co miesiac na kosciol:// plus akt ur dziecka i zaswiadczenia o chrzestnych z Polski.
Co do karmi, to ono ma 0,5%.. Nie sadze zeby cos sie przedostalo do mleka matki, a nawet jesli to chyba to samo co bym zjadla jablko, jak pisze Jagodka. Jablka jem bardzo czesto.
Catsun, ja juz nad ranem pisalam dokladnie to samo tylko w lagodniejszym tonie

kazda z nas wie co robi, szczepienie dziecka to indywidualna sprawa i nic nam do tego czy ktos szczepi skojarzona, nieskojarzona czy nfz.. Czy jaka tam jeszcze jest

Hmm, ja nawet nie wiem jak one sie tam nazywaja.. Jestem w tym zielona, szczepie bo musze i tyle.. Moja Laura akurat tak znosi szczepienie, zal mi jej, ale co mialam zrobic? Kazdy rodzic przez to musi przejsc
