reklama

Lipiec 2014

reklama
Kasiasierpień - walcz kobieto, walcz! 3mam za ciebie kciuki.

Elifit - słabe pocieszenie, oj słabe koleżanko. :-p

Tusiaczku - ja z tym zasypianiem aż taka okrutna nie jestem. Wbrew opisowi bardzo pokojowo w 90% się odbywa :tak:

Moje dziecko wciąż trenuje sztukę uderzania przedmiotem o przedmiot. :confused2: Rozważam, wyniesienie mebli z jednego pokoju, wyłożenie wszystkiego gąbką wysoko dźwiękoszczelną i porzucenie w nim dziecka.
 
Dzień dobry. Wczoraj późnym wieczorem była u mnie kosmetyczka. Mam ładne pazurki, paszki i brewki :-) sexu nie było :-D :-D :-D

Byłam dziś w sklepie gdzie są bardzo dobrze zaopatrzeni w kosmetyki Ziaja. Lubię je zarówno dla siebie, męża i dzieci. Kupiłam trochę pierdół. Byłam też u zegarmistrza by mi baterię w zegarku wymienił bo drugiej połowy o to doprosić się nie mogę... Całe 10 zł więc tragedii nie ma. Remont trwa i no hmm jestem dumna że mąż robi wszystko sam a z budowlanką nie ma nic wspólnego ale wkurza mnie fakt never-endingu :-) bo graty są wszędzie...
 
Dzień doberek

Michalina stwierdziliśmy z mężem ze z Hania wieczorem nie możemy na basen,bo działa na nią odwrotnie niż by chcieli rodzice;)rano byliśmy, potem cały dzień nie spalaB-)

Elifit wstyd się przyznać ale czytam jedna książkę długi czas:-o wieczorem padam po przeczytaniu kilku stron, a w dzień nie mam kiedy.

Kawo zdrówka dla Natki

Katka super ze się zrelaksowalas ;)

Któraś ma rację, małe dziecko mały kłopot....uwierzcie;)

Na Hanie narzekać nie mogę,chociaż, widzę że dobre czasy się kończą ;)na plecach nie poleży,bo od razu na brzuch się obraca.pelza do tyłu i co chwilę zachacza o przeszkodę i krzyczy:-D Chce wszystko widzieć,najlepiej jej na siedząco
 
Cześć, pojawiam się lepiej późno niz wcale.

Makota ja daje smoczek anatomiczny rozmiar najmniejszy bo i ssak nie IP duży.
Misia fajny post. Można tylko jego przeczytać i wiedzieć co u kogo :)
Moja Lusia też zaciesza tylko ja położę na łóżku na chuście i chwytem do plecaka. Lubi bardzo. cdn
Limonko wieje strasznie i pada. Nie wychodzę na. spacery w taką pogodę bo boję się ze młodej ucho zawieje lub wózek przewróci. Stąd lenistwo moje rozszerza granice :)
Misia współczuję usypiania. U nad tylko kilka nocek było na rękach usypianych, kilkanaście na cycku, ale ogólnie problemów z tym nie mamy,
Tusia - dobra z ciebie kobieta.
Kasia Sierpień - jutro będzie lepiej. poradzisz sobie.
 
Ostatnia edycja:
Ten dzień to był jakiś koszmar.
Mały już śpi. Nawet w wannie buczał. Tak sobie pomyślałam, że może to małe serduszko zateskniło za tatą? Bo już nie mam wytłumaczenia dla jego marudzenia. Najedzony, suchy, wyspany (spał z przerwą na karmienie od 20 do 9) noszony, z nasmarowanymi pro forma dziąsłami, wśród zabawek a cały czas płacz albo jęki. W łóżeczku, w bujaczku, na kolanach, na macie, w wózku, koło psa, w wannie ma sa kra.

Nie żyję.
 
reklama
Kasia u mnie to samo. Przeczytalam watek, ale juz nie odpowiem, bo padam. Mojego M jeszcze nie ma. Adas tez ciagle buczal (on jest tak leniwy, ze nawet buzi nie otwiera kiedy jeczy) gdyby nie to, ze tesciowa przejela go na godzine, to mialabym niewybaczalny bajzel ;) tez jadlam obiad na kolanach, ale za to kolacje jak czlowiek.

PIERWSZY raz sama kapalam Dasia. Oboje zyjemy. Das spi, ja leze i delektuje sie cisza...

Ja usypiam Dasia na rekach ze smokiem i suszarka - ja jestem leniwa, on bedzie rozpuszczony - taka porazka wychowawcza

Spokojnej nocy
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry