Hej,
Fajny dzień dzisiaj był. Szkoda, że się już kończy. Wojti spał do 8, potem leżał sobie w łóżeczku i gadał do zabawek. O 10 dostał kaszkę, poszliśmy do kościoła gdzie całą mszę przespał. Na obiad przyjechali moi rodzice i dostali wnuka na popołudniowy spacer a myśmy leżeli przed tv i oglądaliśmy jakiś stary występ kabaretu Potem ( popłakałam sie ze śmiechu ) Po spacerze wyspany dzieć pięknie się bawił na macie zabawkami, z psem generalnie super. Już okąpany śpi w łóżeczku
Bardzo proszę o częściej takie dni jak dzisiaj!
Chętnie odstąpię swoje kilogramy. Po ciąży zostało mi +30 i za nic nie chcą zniknąć!

Nie potrafię się opanować, żeby odmówić sobie jedzenia słodyczy - ostatnio wytrzymałam 10 dni i znowu się rzuciłam na czekoladę

Myślałam, że przy KP szybko spalę nadwyżkę po ciąży a tu dupa.
Katka jestem z Tobą, też miałam doła jak mąż pojechał

W sumie nie wiem czy bardziej przez to, że zostałam sama z dzieciem czy przez to, że zazdrościłam, że może się wyrwać z 'dnia świstaka'
Teraz robimy z mężusiem pizzę i zaczynamy niedzielny relaks

Miłego wieczoru i mam nadzieję nie do przeczytania na nocnej!