Minisia pytałam wczoraj na usg lekarza o ból głowy, bo praktycznie codziennie się z nim zmagam. Powiedział, że nie które kobiety tak reagują na zmiany hormonalne i żeby leki brać w ostateczności. Ja winę też zwalam na duphaston, który biorę od początku ciąży. Co do toxo to zrób, będziesz miała wolną głowę przynajmniej. Jeśli nigdy nie robiłaś to zrób w klasie IGg i IGm, a jeśli wiesz, że przechodziłaś to wystarczy samo IGm.
Anastazi moja mama też zapowiedziała się, że przyjedzie na miesiąc. Mieszka za granicą i stwierdziła, że przyjedzie mi pomóc...ale, no właśnie, ja też wolałabym żeby zrobiła to trochę później. Tak żebyśmy już zdążyli się ogarnąć z maluchem. Z tego co mówiła chciała by być przy porodzie, czego z kolei ja na pewno nie chcę. Na szczęście na sali może być tylko jedna osoba bliska, a mój mąż musi ze mną być, więc zobaczymy. Nie wiem czy zdobędę się, żeby jej powiedzieć co o tym myślę. Na szczęście mój tato ma zdroworozsądkowe podejście i jak rozmawialiśmy wszyscy razem na skype to zaczął na mamę "najeżdżać", że po co ona tam pojedzie na tak długo, żeby dała nam spokój na początku i że sobie poradzimy. Ja się śmiałam, ale w duchu mu dziękowałam

Wiem, że to może okrutne, ale ja znam siebie. Wiem, że będę poddenerwowana w tych dniach, będę się źle czuć i będzie mnie wkurzać jak będzie mnie poprawiać przy każdej okazji, a tak jest zawsze. Nawet jak wpada do nas na jakiś czas na weekend to się zdążymy pokłócić kilka razy, więc wiem co się święci
Wracając jeszcze na chwilę do teściów, to my Święta Bożego Narodzenia spędzaliśmy w tym roku u nich. Była też cała rodzina męża brata z dziećmi i teściowe jak zwykle nakupili po 10 prezentów dziewczynkom pod choinkę. Rozmawialiśmy o tym z mężem i zgodnie stwierdziliśmy, że to jest bez sensu gdy dziecko dostaje tyle rzeczy, bo nawet nie jest w stanie wybrać czym chce się bawić, nie odczuwa radości i nie docenia tego co dostało i że my naszego dziecka nie będziemy pozwalać tak zasypywać wszystkim. Na co teściowa oczywiście się oburzyła, że dziadkowe są po to żeby rozpieszczać. Potem na głos powiedziała, gdy wróciliśmy do tematu, że niby ja powiedziałam, że nie pozwolę kupować dzieciom dużo prezentów, żeby mi domu nie zagracać

Oczywiście nic takiego nie miało miejsca. No nie ważne, w każdym razie już widzę, że lekko nie będzie.
A ja po wczorajszej radości znów wracam do stałych kłopotów :/ W nocy obudziłam się do toalety i zauważyłam, że ze mnie strasznie chlusnęło

nie była to czysta krew ale dużo więcej niż zazwyczaj tej brunatnej. Strasznie się przestraszyłam i już miałam jechać na IP, ale przypomniałam sobie jak lekarz mówił, że ze względu na nisko ułożone łożysko mogę plamić jeszcze przez jakiś czas, więc położyłam się spać. Koszmary miałam całą noc, m.in. że ze związanymi nogami skaczę do swojej przychodni i co chwila się przewracam.

Rano zadzwoniłam do lekarza i mnie trochę uspokoił. Powiedział, że dopóki nie ma takiej żywo czerwonej krwi, to żebym brała leki i leżała. Że to pewnie po wysiłku

Martwię się kurczę.
...przepraszam za tą powieść na 10 stron
