reklama

Lipiec 2014

makota ja mysle ze dobry pomysl poza tym myslalam ze fajnie byloby utworzyc watek "wiesci ze szpitala" np teraz jak jagodka tam jest czy ktorejs z nas (mam nadzieje ze nie) zdarzy sie to tam bedziemy mogly byc na bierzaco ...
 
reklama
Cześć Dziewczyny!
Trzymam &&&&& za wszystkie, które mają dziś badania, za mnie też trzymajcie - idę do gin na 17.45 :-)
Poduchę dziś kupuję, bo się w łóżku kręcę i wiecznie budzę na brzuchu, albo na plecach :dry:
Witam nowe Koleżanki i stare, które powróciły :tak:
Emily_Emu - w poprzedniej ciąży mi tak mała po brzuchu latała, ale nie wiem, od którego tyg, więc nie pomogę :-(
Makota - zakładaj :tak:
Przez te poduchy wczoraj trochę główny zaśmieciłyśmy, mam nadzieję, że moderatorki nam wybaczą :sorry2:
Ewa - cieszę się, że mimo tych zatok humor masz lepszy :tak:

A ja dziś znowu mam ochotę na mielonkę, więc idę spożyć ten wielce wyrafinowany posiłek :-p
 
ka.wo kciuki zaciśnięte oby wszystko było ok u gina
jagódka jak tam dzisiaj ciśnienie????

ja spadam sprzątać chałupkę bo teściowe przyjeżdżają na "inspekcję" ;-);-);-)
 
hej
Ola już w żłobku, coś dziś zostać nie chciała, chyba nie wyspała się i maruda się załączyła... ja mam ambitny plan poprasować, ale zobaczymy, na ile ambicje wezmą górę nad lenistwem :P

przydadzą się moim zdaniem wątki o wyprawce i wieściach ze szpitala, tak więc można zakładać. a za zaśmiecanie wątku głównego będę bić :evil::evil::evil:
 
Witam dziewczyny znad porannej herbatki. Za mną pierwsza od dawna przespana noc - już zapomniałam jakie to cudne uczucie. Widzę, że u Was też od rana humorki dobre. Wyspanie wyspaniem, ale dziś pierwszy raz obudziła mnie krew z nosa, eh niezbyt miłe uczucie. U mnie plany dziś ambitne a leń jeszcze większy. Miłego dnia dziewczyny ;-)
 
witajcie, wróciłam do żywych po otruciu przez teściową, tak jestem pewna, że to ona i iże to było specjalnie, bo wszyscy pozostali zdrowi:-)

jagódka gratuluję syneczka:-)

witam nowe Mamusie i idę się podzielić zakupami w odpowiednim wątku:-)
 
dzień doberek dziewczynki :)
ja zaczęłam dzisiejszy poranek od wizyty w laboratorium na pobraniu krwi. Dobrze, że przede mną tylko jedna babka była, bo z głodu tak mi słabo było, że jak siadałam na krzesełku to myślałam już tylko gdzie włożyłam batonika, żeby zaraz go zjeść. A i niedobrze mi się zrobiło na samą myśl, że niedługo ta paskudną glukozę trzeba będzie pić... na szczęście u mnie pozwalają wcisnąć cytrynę :-)

Poduszki nie mam, ale potrafię się tak sprytnie pozawijac w kołderkę, ze póki co mi wygodnie ;-)
 
dzień doberek dziewczynki :)
ja zaczęłam dzisiejszy poranek od wizyty w laboratorium na pobraniu krwi. Dobrze, że przede mną tylko jedna babka była, bo z głodu tak mi słabo było, że jak siadałam na krzesełku to myślałam już tylko gdzie włożyłam batonika, żeby zaraz go zjeść. A i niedobrze mi się zrobiło na samą myśl, że niedługo ta paskudną glukozę trzeba będzie pić... na szczęście u mnie pozwalają wcisnąć cytrynę :-)

Poduszki nie mam, ale potrafię się tak sprytnie pozawijac w kołderkę, ze póki co mi wygodnie ;-)

mam dokładnie tak samo jak Ty. Z pobieraniem krwi, z glukozą i z kołderką ;)

ja na tę glukozę pójdę chyba do przychodni, w której na jednym piętrze jest gabinet, ubikacja i kanapy :p muszę mieć komfort psychiczny :)
 
reklama
ja z Olą robiłam glukozę 50 i powiem wam, że o ile wypicie było spoko, to po jakichś 10min zrobiło mi się słabo i przeleżałam ponad 30min na kozetce w gabinecie... a krew zawsze pobierają mi na leżąco :P
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry