Pola ja ze sklepami mam to samo, choćbym chciała coś pooglądać, to się nie da, góra kilka minut i zaraz mi słabo. :banghead: dzisiaj zdecydowanie przesadzilam. Jak to ostatnio koleżanka mnie podsumowała chyba nie umiem być w ciąży. Tylko bym biegala, a potem umieram, jakoś nie potrafię zwolnić. Ale cóż, najwyższa pora się nauczyć. Zresztą Szymek już wyraźnie daje mi znaki kiedy mam włączyć stop.
Z moim ostatnim brakiem zdecydowania wysłałam Małża do Rossmanna, kupił mi balsam z Bielendy z serii Sexi Mama na rozstępy i Bio-Oil. Heh jak na mojego praktycznego męża przystało to co było w promocji oczywiście i jeszcze kartę Rossne też przyniósł i dumny taki z siebie bo właśnie został bohaterem w swoim domu.
Dobrze, że chociaż on jeden nie ma problemów z podejmowaniem decyzji. Ja odkąd funkcjonuję hormonami mam z tym problem :what: