Katka***
Fanka BB :)
No wiem wiem, że się nie czesze bo się włosy niszczy no i siano na głowie. Ja suszę dyfuzorem bądź z daleka gniotąc włosy w dłoni. Opracowane to mam
Kiedyś używałam preparatów typowo do kręconych włosów i może był skręt ale ogólnie wyglądałam jak zmoknięty szczur 
Dlatego wolę używać kosmetyków nadających objętości. I tak dziwię się, że jeszcze mi się kręcą. W pierwszej ciąży włosy były tragiczne, w ogóle się nie układały.
Właśnie przypuszczam, że u mnie będzie podobnie z córką, będzie zazdrosna. Próbowałam się z nią bawić taką lalą-dzidziusiem, co jak się dotknie rączkę to płacze albo się śmieje, policzek to woła "mama" itp. Ale kiepsko wyszło.
Kiedyś używałam preparatów typowo do kręconych włosów i może był skręt ale ogólnie wyglądałam jak zmoknięty szczur 
Dlatego wolę używać kosmetyków nadających objętości. I tak dziwię się, że jeszcze mi się kręcą. W pierwszej ciąży włosy były tragiczne, w ogóle się nie układały.Właśnie przypuszczam, że u mnie będzie podobnie z córką, będzie zazdrosna. Próbowałam się z nią bawić taką lalą-dzidziusiem, co jak się dotknie rączkę to płacze albo się śmieje, policzek to woła "mama" itp. Ale kiepsko wyszło.

).







