reklama

Lipiec 2014

dziewczyny przepraszam,ze tak się wbijam znienacka ale mam pilne pytanie.
Ile macie na plusie na tym etapie?czy ktoś ma 0,jeśli tak to jak to odnosi sie do wagi dziecka?czy matka chudnie i z tego rośnie dziecko?

pozdrawiam i ściskam;-)

ja mam właściwie 0,5h na plusie od wagi sprzed ciąży (55kg), ale na początku ciąży schudłam (choć ani razu nie wymiotowałam), więc gdyby liczyć od pierwszej wizyty to +3kg Z tego co wiem wzrost wagi zależy od tego w jakiej kondycji jest mama, jeśli ma kilka kg do przodu to może przez całą ciąże nie przytyć w kilogramach, ale dziecko i macica rośnie prawidłowo

ja jeszcze tydzień jestem na zwolnieniu a potem wracam i z tego co wiem też czeka na mnie dużo roboty, będę musiała im co nieco wygarnąć, bo przepracowywać to ja się nie zamierzam!

chyba mamy tydzień powrotów:-D witaj szmaragd!
 
reklama
Szmaragd, nawet nie wiesz jak się cieszę, że jesteś i że wszystko (już) w porządku! Jak przeprowadzka, udała się?
Ja mam 2kg do przodu, chudnę z całego ciała, a przybywa mi w brzuchu i cyckach. Moja koleżanka schudła w ciąży 18kg, nie przytyła ani grama. Ale miała sporą nadwagę. Dziecko urodziła zdrowe, z wymiarami w normie.
Mam coś pecha do patelni w ciąży:baffled: Z Klaudią raz mi patelnia spadła z kuchenki i zalałam pół kuchni - razem ze swoimi nogami i ścianą - gorącym olejem. A dziś przy smażeniu naleśników rączka została mi w ręce, a reszta wylądowała kilka metrów dalej, razem z naleśnikiem:-p Na szczęście to już ostatni naleśnik, no i zmywać patelni już nie muszę hehehe:-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Haha hell's kitchen jak nic:rofl2::rofl2::rofl2: dobrze, że rączka odpadła w momencie rzucania naleśnikiem, to siłą wyrzutu sobie odleciała ode mnie i mnie nie poparzyła.. ale patelni mi szkoda, bo była lekka i idealna do naleśników (najstarsza jaką miałam), widocznie jej czas się skończył
 
Akurat na TLC leciało Hell's kitchen, to też mi się skojarzyło. Jagódka dobrze, że tym razem nie skończyłaś jak ostatnio.

Zostałam uwolniona :D
Mój mi nie wierzył, ale potem odkryliśmy, że normalnie zamek się zamyka, a kluczem przekręca się o 2,5, zamiast 2.
 
mieszkam już w nowym miejscu z dwoma współlokatorami, ale mam oddzielny pokój i nie muszę już wchodzić na 4 piętro :)

Ale wy łagodnie przybywacie na wadze, mi doszło 5,5 kg
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry