Hej!
Nie pisałam jakoś ostatnio bo humor niezbyt.. budowa niestety znów się przesuwa nie wiem o ile, jednak jakiś pozwoleń jeszcze nie ma, mimo, że architekci zarzekali się, że wszystko gotowe. Ehhh, raczej do porodu nie zdążymy skończyć tego. Nie wiem gdzie się podzieję :/ no i spięcia z teściami zapewne bedą się jeszcze pogłębiać. No i mam dość, no i cierpliwości też już brak.
No ale nic, trzeba sie jakoś zebra w sobie.
Jutro chyba idziemy do przedszkola zapisać Igora, zobaczymy, może się uda na 5 godzin.
Glukoza w górnej granicy, mam nadzieję, że nie będę musiała powtarzać.
U mnie na plusie 4 kg, lub minus 2. Zależy jak patrzeć.
Elifit - szczęście, ze synkowi koleżanki się nic nie stało,
Hobbit - ojj wycieczki po urzędach, dużo cierpliwości
Małgorzata - super, ze Ola zadowolona. Mam nadzieję, że mojemu synkowi też się spodoba o ile się dostanie do państwowego