Aob w domu już... Fajnie.. Najlepszy lek z Tobą

trzymaj się kochana i zagladaj czasem....
A ja dziś miałam stres.... Przez po******..o któregoś sąsiada... LEŻĘ w wyrku, bo dziś coś źle się czuję... Ktoś puka.Syn zobaczył, mówi mamo nie znam... Więc olałam, bo różni ludzie dupsko zwracają.. Ale pukanie i pukanie.... Wstałam. A tu....policja.... PYTAM w jakiej sprawie. A ONI.... mamy zgłoszenie że tu jest prawdopodobnie awantura....Zaniemówiłam.
Noi wywiad gdzie mąż,z kim w domu jestem, czy coś się działo.... ANO działo... MIKI miał napad nerwa - darł się,rzucał zabawkami, kopał w meble...Ja leżałam i patrzyłam żeby sobie krzywdy niezrobil, noi czekałam aż przejdzie... Nie chciałam go na siłę uspokajać... Jakby mnie kopnął...
Noi wychodzi ze ja kurde patologia, jak "miły " sąsiad zgłasza...
Ciśnienie mi skoczyło...plamienie z nerwów chwilowe.... I bądź tu człowieku zdrowy....