pełna skarbów?alinka, współczuję, ale mam wrażenie, że panowie to jak sobie kobietę znajdą to głupieją i bezmyślnieją..
Ja na swojego nie narzekam, ale często mówię, że ja jestem mózgiem a on całą resztą, bo jak ja nie będę planować, zarządzać, przypominać, mówić co, gdzie i kiedy zrobić to ta gapa by nic nie zrobiła. To jest czasem po prostu niesamowite, bo przecież jak można nie pomyśleć, że zarośnięty ogródek wymaga koszenia albo kocia kuweta pełna skarbów porządku?