Hej! Dziewczyny nie odzywam sie, bo mam depresje lub jak kto woli szok poporodowy.
Non stop rycze, małą zajmuje się z automatu, czuje sie jak zbedny element

nikt nie zapyta co u mnie, jak się czuję.
Mąż ma tydzien wolnego tylko, duzo mi pomaga, ale ja mam takie hustawki nastrojowe a wygladam tak, ze rodzice mnie nie poznali

przy wypisie w szpitalu tak ryczałam, ze nie wiedzieli co mi jest.
Boję się zostawac sama z małą, mysle ze sobie nie poradze. Ona 3godz spi a zeby zasneła ponownie to z 1-2godz i marudzi. Daje smoczka i jakos jest. Zasnie.
Mam przez to sporo stresu. Ostatnio mam mysli, zeby wyjsc i nie wrocic...Duzo moglabym pisac. Zazdroszcze tym co cieszą się każdą chwilą.
Jak dojde do siebie to odezwe się!:* trzymajcie się Kochane!
Agula ja tak miałam przy Mai, bałam się z nią zostać sama że sobie nie poradzę, ona praktycznie nic nie spała a jak zasnęła to max na 15 minut i wtawała z krzykiem i piskiem. Bardzo ulewałaa wręcz rzygała to co zjadła a ja umierałam ze strachu żeby jej się nie zakrztusiło.
Majeczka nie znosiła smoczka, to była dla mnie porażka, nie znosiła wózka kolejna porażka......
Ty masz męza przy sobie to bardzo dużo, mój ciągle gdzieś...z Mają budowaliśmy mieszkanie wiec on non stop na budowie ja sama w domu z córką.....padałam na pysk z przemęczenia psychicznego...
ale wiesz pamiętam że zawsze miałam w głowię te myśl ze nie mogę się poddać, każde jej spojrzenie jej dawało mi siłę by działać dalej.
Teraz inaczej podchodzę, choć i Ksawery też jest inny, polubił smoczka, lubi spacery a dla mnie to dużo.
Dziewczyny co na temperature? Paracetamol? Kurka chyba mam zapalenie piersi

nawal mleka miałam, później zaczela mnie piers bolec, dreszcze okrutne mialam i było mi zimno.. zdrzemnelam się i teraz tem 38
Napisane na GT-I8260 w aplikacji
Forum BabyBoom
spróbuj okłady z kapusty na stan zapalny piersi powinno pomóc
Agula, ja też miałam kryzys, tak po tygodniu, przeryczałam noc i dzień. Bolała mnie glowa, cycki, chodziłam w koszuli nocnej, drprecha na maxa, ale malutka mi wszystko wynagradza. Też czuje sie mega nieatrakcyjna, do tej pory chodziłam po domu bez stanika, żeby mi się te piersi goily, jutro wraca młody i musze sie wreszcie ogarnac. No i wizyta tesciow jutro....oni sa ok, ale ja się czuje jak czuje. Dzis bylismy na pierwszym godzinnym spacerku. Moja tez potrafi spac dwie godziny a potem 2-3 przy cycu, ale wiem, kiedy je a kiedy sobie cmoka. Nie rozpakowanym szybkich porodoe zycze!!!!
Co do depresji również się dołączam [emoji22] jest beznadziejnie. Młoda ma straszne kolki. Nie śpi wcale i ja razem z nią. A w lusterko wolę nie patrzeć wyglądam jak bym wogole nie urodziła jak wielka locha, odrosty do ziemi, nieuczesana nie ubrana no ale jak? Ja się pytam jak dziecko cały czas płacze. Leżę w łóżku z małą albo noszę na rękach zeby się uspokoiła.
dziewczyny ale to jest wszytsko naturalne, główki do góry!!! dopiero co urodziłyscie śliczne maleństwa nie wymagajcie od siebie zbyt wiele bo tylko samę wpędzacie się kozi róg!!!
ja też wyglądam jak dooopa z za krzoka, ale wstaje przebieram się z piżamy zeby w niej całego dnia nie spędzić i MUSZĘ zrobić mały makijaż!!! jak go robię mimo że mi się nie chce, powtarzam sobie że robię to dla swojego lepszego samopoczucia, dla samej siebie....
Powiem wam jeszcze że jestem sama z małym i z córką, Maja jest mega wrażliwa i uwierzcie że mam większy "problem" z nią niż z małym. Ona bardzo przeżywa pojawienie się braciszka, bardzo mocno przezywa....
Ona jest mega wrażliwą dziewczynką......
dla mnie ciąża była jedną wielką "chorobą" od 1 do ostatniego dnia, w momencie kiedy urodziłam poczułam że żyje, ale udało mi się, przetrwałam dałam radę,teraz mam cudownego synka przy sobie. On jest moim serduszkiem kochanym, uwielbiam go, i wiem że musi być dobrze...
Teraz też jestem sama bo maż w pracy, w nocy wstaje tylko ja bo on o 3 nad ranem wstaje do pracy wiec go już nie budzę, oczy mam na zapałki i w dodatku powróciły dolegliwości żołądkowe wiec obawiam się że niebawem będę miałą anemię ale może wizyta coą pomoże mam za 2 tygodnie.
Cieszmy się że urodziłyśmy w lato, jest długo widno, prawie ciepło, możemy dużo spacerować i łapać wit D, nie wiem jakbym dała radę zimą...