Witajcie Dziewczyny!
Widzę, ze nie jestem sama z problemem placzu i braku snu u dzidzi.
My na nowo w szpitalu.
Dostala mega wysypki i spoko zmiana mleka, ALE dostala bolu gardla tzn. charczenie, mlaskanie i ryk jak oparzona. Nie moglismy cała noc ja uspokoic to o 12 pojechalismy do przychodni calodobowej w sobote. Dostalismy skierowanie do szpitala.
Okazalo sie, ze ma refluks. Cofa sie jej jedzenie, nie ulewa ale przelyk podrazniony.
Dostaje zageszczacz do mleka, masc z antybiotykiem. Czekamy na wyniki moczu. Masakra.
Julka- biedna jak ja Ci wspolczuje

pewnie trzeba przeczekac ten okres.
Needi- w łeb to ja juz dawno chcialam sobie dac
Faktycznie jak ktos przeczyta wątek to jest ANTYsex