Dziękuję Wam ale odwołalam spotkanie jednak, mąż tyljo pozmywać zdążył i poodkurzać, poza tym dwójka dzieci miała przyjsć to dodatkowy gwar i hałas. Położnej w naszej przyhodni nie nyło to poszłam do drugiej znajomej ale nie obejrzała malej dziąseł bo za ruchliwa i nir w humorze, koleżanka która ma dziecko obejrzała ale stwierdziła, że się nie zna i tyle. Muszę dotrwać do 30 bo mamy szczepienie i nir wiem czy odstawić narazie warzywa bo może brzuszek ją boli. Teraz jesteśmy na dworze ale zaraz się obudzi na mleczko więc wózek wtaszczę na górę pewnie z rykiem, nakarmię i zobaczymy co będzie dalrj, sama jestem strasznie głodna ale czy Ewa da mi zjeść okaże się.