Agula możliwe, że zaraziła się gronkowcem w szpitalu po porodzie.
Ja karmię też w bujaczku, tylko na bardziej pionowej pozycji i mój da się unieruchomić, żeby się nie bujał

Nie wyobrażam sobie jej karmić trzymając na kolanach. Bardziej ryzykowne, że by mi się gibnęła, a czystość ubrania i mojego i jej byłaby jeszcze bardziej zagrożona
Dostaliśmy dziś od lekarki zielone światło na rozszerzanie diety. Na razie same warzywka, bez owoców. Więc mam pytanie do Was - w jakiej kolejności jakie warzywka dawałyście? Ja zacznę od marchewki, potem ziemniak, potem mix marchewka + ziemniak i nie wiem co dalej.
Czy któraś z Was daje warzywa kupione w zwykłych sklepach/marketach? Obok mnie jest sklep z żywnością ekologiczną i liczyłam na niego, ale tam mają tylko ziemniaki, włoszczyznę i buraki. Nie chcę lecieć na słoiczkach a nie mam już żadnego źródła zdrowszych warzyw... Mąż mówi żeby nie przesadzać i dać ze zwykłego sklepu.
Czy warzywka dla dziecka można ugotować w większej ilości, zblendować na papkę i zamrozić? Jeśli tak to ile takie zamrożone jedzonko można trzymać?