AniaFania
Fanka BB :)
Ja już po wizycie- mile zaskoczona. Położna założyła mi kartę ciąży, sprawdziła wyniki badań, zważyła, zmierzyła ciśnienie i odprowadziła do doktora. Tam od wejścia widzę stoi aparat do usg ( w poprzedniej placówce gdzie mnie przyjmował nie było) nie mogłam się już skupić na niczym innym. Wreszcie mówi, że ten aparat jest bardzo kiepski, ale możemy chociaż sprawdzić czy to ciąża prawidłowo zagnieżdzona, pojedyncza i żywa. No i wreszcie widziałam,że jest i słyszałam serduszko. Nic mi na dzisiaj do szczęścia więcej nie trzeba.
Tylko, że nie wiem teraz co dalej robić. W poniedziałek mam wizytę prywatną z usg. Chyba ją przełożenie na później, na 12tc. No bo jak mam zapłacić 230 i się dowiedzieć tyle co dzisiaj... to bez sensu
Super wspaniałe wrażenia
Mamy jednego ginekologa który przyjmuje, więc pewnie trzeba by czekać z pół roku na wizytę i na co te składki. Mnie też męczą mdłości ale przynajmniej bez wymiotów, za to przytyłam już prawie 3kg
Też na nic nie mam siły i zadyszka nawet przy wchodzeniu na 2 piętro- masakra, a w pacy teraz pracowity czas, ale na najblizszej wizycie chyba poproszę już o zwolnienie. AniaFania a Ty widze moje okolice ;-) Powiedzcie czy wybieracie się a może już zapisałyście się do szkoły rodzenia bo zastanawiam się nad tym ale nie wiem czy warto. Kurcze ja tez nie mogę się doczekać od jednej wizyty do drugiej a to dopiero 21.12 ale mam nadzieję że poznam już płeć naszej Fazolki, wiadomo najważniejsze żeby zdrowe ale fajnie by było wiedzieć, a 23 prenatalne wiec na swięta przynajmniej już będę spokojna.