Hej dziewczyny. U nas wczoraj taka piękna pogoda była, cały dzień na powietrzu. Kupilismy Filipowi duża ciężarówkę i fajnie sobie z nią chodził po trawie (pchać ja). Oczywiście najpierw trawa parzyla, jak wyjechał z koca to biedny nie wiedział co ma robić dopiero po jakimś czasie się przekonał że można po trawie chodzić i teraz nam ucieka.
Filip na dzień dziecka już dostał od nas duuuuuuzo prezentów, piaskownice, huśtawka drewniana i teraz ta ciężarówkę. Moja mama kupiła basenik, druga babcia zabawki do piaskownicy. Zdecydowanie już starczy prezentów

U nas też zmiana pieluchy to dramat, jak go położę to ucieka, jak chce zmienić na stojąco to siada. Trzeba się nakombinowac.
Ubieranie też już nie należy do fajnych czynności, jak kiedyś przebieralam bo miałam kaprys tak teraz to ostateczności.
Kąpiel trwa max 5 min na siedzaco, pobawi się chwilę później wstaje i wyciąga ręce.
Niestety ciągle budzi się w nocy. Czy to się kiedyś zmieni???
Wczoraj padł po 19 i budzil się 20.30, 22, 1, 4 teraz jeszcze śpi. A miał 3 drzemki i widać że brakowało 4.
Dziewczyny kiedy kupic buciki?
Filip sam nie chodzi ale przy wszystkim co da się pchać tak, w domu to ok ale na podwórku śmiga w skarpetkach i nie wiem czy to jest dobre.